Reklama

Reklama

W Norwegii zobaczysz wodospad od tyłu...

Norwegia to nie tylko zachwycające fiordy, ale również niezliczone wodospady. Nieopodal Bergen, w południowo-zachodniej części Norwegii, znajduje się wodospad Steinsdalfossen - wyjątkowy z tego względu, że można zobaczyć go od tyłu...

Steinsdalfossen jest jednym z najczęściej odwiedzanych, a także najczęściej fotografowanych miejsc turystycznych w Norwegii. To jeden z niewielu wodospadów, gdzie można stanąć tuż za wodospadem, poczuć jego piękno i siłę z wnętrza. Istnieje ścieżka prowadząca za strumień spadającej wody.

Nawet nocą wodospad nie traci swojego uroku. Pod jego podstawą znajdują się reflektory, które swoim światłem nadają mu fioletowy i niebieski odcień.

Wodospad ma około 46 m wysokości. Jest częścią rzeki Fosselva, która pochodzi z jeziora Myklavatnet położonego na wysokości 814 metrów n.p.m. Zaskakujący może być fakt, że wodospad utworzył się dopiero w 1699 r., gdy Fosselva zmieniła swój bieg. Najwięcej wody spada tutaj w maju i czerwcu, kiedy w górach topnieje śnieg.

Reklama

Ten cud natury szczególnie upodobał sobie ostatni niemiecki cesarz i król Prus, Wilhelm II. Odwiedzał Steinsdalsfossen niemal każdego lata od 1889 roku aż do wybuchu I wojny światowej w 1914 roku.

Co ciekawe, podczas Expo 2000 w niemieckim Hanowerze na norweskim stoisku podziwiać można było instalację Marianne Heske, której znaczącą część stanowiła 15-metrowa kopia wodospadu Steinsdalsfossen.

Warto wiedzieć, że dla Norwegów wodospady to nie tylko obiekty do podziwiania. Większość wodospadów jest przez nich używana jako źródło energii, która zasila lokalny przemysł.

Turyści odwiedzają Steindalsfossen zazwyczaj przy okazji wizyty w Bergen, które jest drugim co do wielkości miastem w Norwegii. Oba miejsca dzieli 70 km. Bergen określa się bramą do krainy fiordów. 


PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy