Reklama

Reklama

Wiewiórka terroryzowała osiedle. Zaatakowała aż 18 osób!

Na pierwszy rzut oka trudno sobie wyobrazić, że tak małe i urocze stworzenie jak wiewiórka może sterroryzować całe osiedle mieszkalne! Taka historia przydarzyła się jednak naprawdę i dotknęła mieszkańców Buckley w hrabstwie Flintshire w północnej Walii!

Mieszkańcy walijskiego osiedla padli ofiarą wyjątkowo krwiożerczej wiewiórki, która w ciągu zaledwie dwóch dób zaatakowała aż 18 osób! Co ciekawe, mieszkańców, którym udało się przed nią uciec, goniła jeszcze długo sąsiednimi ulicami. 

Historia może na pierwszy rzut oka wydawać się zabawna, ale taką nie jest - po ataku wiewiórki kilka osób trafiło do szpitala z poważnymi ranami! Niezbędna okazała się także szczepionka przeciwko wściekliźnie i tężcowi.

Jak podaje "Independent" agresywna wiewiórka szarpała ofiary za ręce i nogi, mocno je raniąc. Silna i bardzo szybka otrzymała przydomek "Stripe" - na cześć złoczyńcy w komediowym horrorze "The Gremlins".

Reklama

Jeden z mieszkańców osiedla przyznał w rozmowie z "Independent", że wiewiórka zaatakowała nie tylko jego, ale także jego sześciu bliskich sąsiadów. Gdy mężczyzna zbierał worki do recyclingu, ta wyskoczyła nagle zza kosza i próbowała go przepędzić. 

27 grudnia tego roku mieszkańcy Buckley odetchnęli wreszcie z ulgą. 65-letnia Corrine Reynolds, która dokarmiała wiewiórkę i zdobyła wcześniej jej zaufanie złapała ją i uwolniła mieszkańców od małej terrorystki. 

***
Zobacz również:

Jak dbać o świnkę morską?

W jaki sposób zadbać o psa zimą?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje