Niestała pewność siebie

Można być nieśmiałym dzieckiem, a jako dorosła kobieta - lwicą salonową. Niektórzy w towarzystwie sypią dowcipami, a w domu cichną. Nieśmiałość ma wiele twarzy.

Przejściowo nieśmiali - bywamy wszyscy. Nieśmiałość dopada nas w kryzysowych momentach życia: podczas dorastania, zmiany pracy, gdy umawiamy się na pierwsze randki lub randki po rozwodzie. Na tym konkretnym etapie obniżona samoocena i brak poczucia bezpieczeństwa sprawiają, że kontakt z innymi ludźmi wydaje się nam trudniejszy. Czujemy, że nie potrafimy nawiązać rozmowy, rozśmieszyć drugiej osoby, zwrócić uwagi kolegów z pracy. Z przejściowej nieśmiałości wychodzimy, kiedy oswajamy się z nową sytuacją, wraz z przyzwyczajeniem poczucie bezpieczeństwa wzrasta.

Reklama

Nieśmiali prywatnie - na tę odmianę nieśmiałości cierpi wielu aktorów i polityków. Na scenie, na podium, w oderwaniu od realnych kontaktów z innymi czują się pewnie i mają wszystko pod kontrolą.

W spotkaniu bezpośrednim, prywatnie gubią się. Czują nagle, że nie mają nic do powiedzenia, wycofują się. Niektórzy psychologowie uważają, że tę grupę nieśmiałych stres motywuje, a dobre przygotowanie daje poczucie pewności siebie i panowania nad sytuacją.

Publicznie nieśmiali - to ci z nas, którzy źle czują się w dużej grupie. Stają się wtedy zdenerwowani, boją się odezwać, nawet jeśli czują, że mają coś do powiedzenia. W pracy trzymają się z boku. Natomiast dobrze i pewnie czują się z własną rodziną, w gronie bliskich, przyjaciół. Część osób publicznie nieśmiałych radzi sobie z wystąpieniami: wyglądają wtedy na opanowanych, spokojnych, choć w środku są kłębkiem nerwów. Prawdopodobnie ten rodzaj nieśmiałości jest związany z małą odpornością na stres: duża ilość bodźców i wystawienie na społeczną ocenę może odbierać pewność siebie.

Pozytywnie nieśmiali - mają świadomość swoich ograniczeń oraz kontrolują swoją nieśmiałość. Potrafią przewidzieć, jaka sytuacja wywoła u nich strach. Wiedzą, jak unikać emocjonalnego paraliżu. Mówią otwarcie o swojej nieśmiałości i nie wycofują się z kontaktów mimo zmieszania i lęku. Ten rodzaj nieśmiałości (niezależnie, czy dotyczy sfery publicznej, czy prywatnej) obserwujemy u ludzi, którzy czują się odpowiedzialni za swoje życie i mają potrzebę osiągnięć.

Chronicznie nieśmiali - są w trudniejszej sytuacji. Przede wszystkim są nieśmiali, odkąd pamiętają, co oznacza, że od dzieciństwa nie trenowali pewności siebie. Lęk przed nieznanymi ludźmi, nowymi sytuacjami jest uczuciem, którego się po sobie spodziewają. Taki już jestem - mówią. Czasem są do swojej nieśmiałości tak przywiązani, że bojkotują rady i próby pomocy płynące z otoczenia. W tym przypadku bardzo pomocna jest psychoterapia, szczególnie połączona z elementami pracy z ciałem (np. Gestalt).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje