Reklama

Reklama

Walka z naturą ma wysoką cenę

Białe znaczy piękne - oto postawa, którą zbyt często wyznają Afrykanki mieszkające w Paryżu. W stolicy Francji popyt na kremy wybielające skórę jest ogromny - ale tak nabyta bladość może być niebezpieczna.

To właśnie próbuje przekazać konsumentkom Isabelle Mananga., założycielka federacji konsumenckiej "Black Beauty Label" : "Znam się na kosmetykach i na produktach rozjaśniających skórę. Tego typu produkty powinny jedynie wyrównywać koloryt skóry i delikatnie zmniejszać przebarwienia. Nie powinny narażać naszego zdrowia na szwank."

Problem polega na tym, że niektóre kosmetyki wybielające zawierają toksyczne substancje chemiczne, które uszkadzają skórę.

Zobacz film:
""

Ubocznymi efektami ich stosowania mogą być rozstępy, infekcje, cukrzyca, a nawet wrzody.

Reklama

Dr Antoine Petit, dermatology z Saint-Louis Hospital: "Nie ma takiego produktu ani serii produktów, które mogłyby w widoczny sposób wybielić skórę, nie powodując przy tym żadnych komplikacji - zarówno w odniesieniu do ogólnego stanu zdrowia, jak i do urody. Jeżeli produkt mocno wybiela skórę, oznacza to, że jest bardzo niebezpieczny."

Sprzedaż wybielających specyfików jest we Francji zakazana, wciąż jednak handluje się nimi nielegalnie na ulicach. Często kobiety dostają je "spod lady" od pozbawionych skrupułów handlowców, szukających szybkiego zysku.

W tym roku zlikwidowano jedną z nielegalnych sieci dystrybucji takich kosmetyków. Wkrótce w Paryżu ruszt kampania ostrzegawcza, adresowana do ciemnoskórych konsumentek.

Jej cel? Uświadomić kobietom, że walka z naturą może mieć wysoką cenę.

Tłumaczyła Katarzyna Kasińska na podst. AFP

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje