Czy dermokosmetyki pomagają w leczeniu przewlekłych chorób skóry?

Pani doktor, z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się pacjenci do Centrum Dermatologicznego FEBUMED?

W Centrum Dermatologicznym FEBUMED zajmujemy się diagnostyką i leczeniem przewlekłych chorób skóry,  przede wszystkim łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry oraz egzemą. Odpowiadając na pytanie, to właśnie te trzy jednostki chorobowe należą obecnie do najpopularniejszych. Co nie oznacza, że nie mamy pacjentów zmagających się z innymi chorobami dermatologicznymi. Zgłaszają się do nas osoby z trądzikiem czy chorobami skóry głowy, włosów i paznokci.

Reklama

W naszym Centrum prowadzimy konsultacje z zakresu dermatologii i dietetyki zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Mamy również sesje indywidualne i warsztaty psychologiczne dla osób z przewlekłymi chorobami skóry i ich rodzin. Szeroka oferta Centrum pozwala nam kompleksowo zająć się pacjentem dermatologicznym i opracować dla niego indywidualną terapię. To istotne w przypadku osób chorujących na łuszczycę i atopowe zapalenie skóry, którzy w Centrum mogą skorzystać z zabiegów fototerapii czy tych z zakresu dermatochirurgii, jak kriochirurgia i elektrokoagulacja. Dla pacjentów z egzemą (wypryskiem skóry) przygotowaliśmy możliwość przeprowadzenia całkowicie bezbolesnych testów płatkowych.

Wszystkie osoby, które zgłoszą się do Centrum mają możliwość uzyskania porady medycznej przez telefon. Prowadzimy bowiem usługi z zakresu telemedycyny, czyli konsultujemy się z pacjentami przy użyciu telefonu, bez potrzeby bezpośredniej wizyty w placówce medycznej. To świetne rozwiązanie dla osób, które nie zawsze mogą osobiście stawić się na wizytę np. ze względu na zły stan zdrowia czy miejsce zamieszkania.

Pozostańmy przy pacjentach z łuszczycą i atopowym zapaleniem skóry. Jak bardzo jest to liczna grupa?

Szacuje się, że w samej Europie łuszczyca dotyka ok. 2-3% populacji. Przyjmując, że populacja europejska wynosi 743 miliony, daje nam to średnio 15-22 miliony osób chorujących na łuszczycę. W przypadku atopowego zapalenia skóry, badania pokazują, że z roku na rok drastycznie wzrasta liczba zachorowań wśród dzieci. Według danych Fundacji Alabaster, która zajmuje się wspieraniem chorych na AZS, w Polsce z tą chorobą zmaga się co piąte dziecko i co pięćdziesiąty dorosły.

Co wpływa na tak dużą liczbę zachorowań?

Zarówno łuszczyca, jak i atopowe zapalenie skóry, to choroby o podłożu genetycznym, które związane są z dysfunkcją czynności immunologicznych organizmu. Zaliczamy je do grupy chorób przewlekłych, które mają charakter nawracający. Mówiąc w dużym skrócie - z łuszczycy i atopowego zapalenia skóry nie wyrastamy, nie możemy się też całkowicie wyleczyć. Są to choroby, które mogą towarzyszyć nam przez całe życie, co nie oznacza, że będzie ono obarczone cierpieniem. Przeciwnie, możemy żyć bezobjawowo - pozostając w całkowitej remisji. Specjalnie podkreślam to, że łuszczycę i atopowe zapalenie skóry można zaleczyć, natomiast nie można zmienić predyspozycji do występowania obu chorób u danego pacjenta.

Dermatolodzy nadal spotykają się ze stwierdzeniami, że ktoś się zaraził łuszczycą od koleżanki z pracy, albo w przypadku atopowego zapalenia skóry - dziecko zarażono w przedszkolu. Nic bardziej mylnego! Pacjenci często w czasie konsultacji dermatologicznej pytają lekarza czy mogą kogoś zarazić, czy mogą bezpiecznie bawić się z dziećmi. Jest szereg czynników, które wpływają na rozwój choroby, ale bez odpowiedniej predyspozycji genetycznej objawy chorobowe nie wystąpią.

Jakie są to czynniki?

Pomijając podłoże genetyczne, w przypadku łuszczycy zaliczamy do tego przede wszystkim stres, niehigieniczny tryb życia (stosowanie używek takich, jak wyroby nikotynowe czy produkty alkoholowe), infekcje, szczególnie bakteryjne, urazy. Czynnikiem zaostrzającym występowanie łuszczycy jest również nadwaga i otyłość. Czasami stosowanie niektórych leków, w przypadku występowania chorób współtowarzyszących, może indukować rozwój łuszczycy. Dotyczy to np. leków kardiologicznych.

Z kolei za zaostrzenia atopowego zapalenia skóry odpowiadają alergeny (pokarmowe, wziewne), kontakt z substancjami drażniącymi (np. dymem nikotynowym, wełną), mikroorganizmami czy roztoczami (ach, to "uczulenie na kurz").

Nie można zapominać o najważniejszej rzeczy - odpowiedniej pielęgnacji skóry. Dotyczy to w szczególności skóry atopowej. Niestety, wielu pacjentów o tym zapomina, a szkoda, bo na rynku jest wiele doskonałych produktów, które wspomagają leczenie zmienionej chorobowo skóry.  W leczeniu łuszczycy warto wypróbować preparaty z serii Dr Michaels, które stosowane są przez wielu naszych pacjentów z bardzo dobrym rezultatem.

Z czego wynika to "zapominalstwo"?

Skórę łuszczycową oraz atopową należy pielęgnować regularnie - codziennie, nawet kilka razy w ciągu dnia i używać w tym celu odpowiednio dobranych preparatów, które nie spowodują występowania podrażnienia czy reakcji alergicznych. Dla wielu pacjentów bywa to męczące, zwłaszcza, że w przypadku tych obu chorób - efekty nie są widoczne od razu. Powtarzam moim pacjentom - proszę się tym nie zniechęcać, systematyczność i cierpliwość popłaca. Regularne stosowanie preparatów znacząco wpływa na poprawę stanu naszej skóry.

Jakie produkty są polecane w przypadku pielęgnacji skóry dotkniętej łuszczycą i atopowym zapaleniem?

Przede wszystkim te, które zostały indywidualnie dobrane do pacjenta. W trakcie konsultacji, lekarz dermatolog jest zobowiązany do przeprowadzenia odpowiedniego wywiadu oraz dokładnego zbadania stanu skóry pacjenta. Na tej podstawie pacjentowi zalecane są preparaty, które w jego przypadku są najodpowiedniejsze. Proszę pamiętać o tym, że w trakcie różnych etapów leczenia - preparaty mogą ulec zmianie. Dlatego ważne jest, aby pacjent stawiał się na wizyty kontrolne.

W klasycznych przypadkach leczenia łuszczycy oraz atopowego zapalenia skóry charakteryzującego się ograniczonymi zmianami stosujemy m.in. miejscowe leki przeciwzapalne, glikokortykosteroidy lub miejscowe inhibitory kalcyneuryny. Dotyczy to przede wszystkim lekkich i średnio ciężkich zaostrzeń.

Podstawę pielęgnacji skóry atopowej stanowią emolienty, czyli preparaty nawilżające przywracające prawidłową funkcję bariery naskórkowej. Badania pokazują, że najlepsze emolienty to te, które w swoim składzie posiadają wolne kwasy tłuszczowe, cholesterol, ceramidy oraz humektanty (kwas hialuronowy, glicerol i peptydy). Wpływają one znacznie na nawilżenie naskórka poprzez zmniejszenie przeznaskórkowej utraty wody.

U podłoża leczenia łuszczycy leżą preparaty, które mają na celu usunięcie łusek, zahamowanie stanu zapalnego oraz wtórnie zahamowanie nadmiernej proliferacji naskórka. Zaliczamy do nich glikokortykosteroidy, cygnolinę, dziegcie oraz pochodne witaminy D3. Pamiętajmy o tym, że coraz więcej pacjentów zmagających się z przewlekłymi chorobami skóry, nie decyduje się na kontynuowanie leczenia preparatami sterydowymi obawiając się skutków ubocznych tych preparatów. Należy pamiętać, że odpowiednie stosowanie miejscowych glikokortykosteroidów, zgodnie z zaleceniami lekarza jest skuteczną i bezpieczną formą leczenia, która pozwala uzyskać odpowiednio długi okres remisji.

Co należy wiedzieć decydując się na terapię produktami niesterydowymi?

Wybierając preparaty niesterydowe należy kierować się ich składem oraz skutecznością działania. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie: w jakim celu zamierzamy je stosować? Czy chcemy - jak to jest charakterystyczne w przypadku łuszczycy - zlikwidować łuskę i zatrzymać nadmierną proliferację naskórka? A może nawilżyć odpowiednio skórę i ograniczyć uporczywy świąd, co jest typowe dla atopowego zapalenia skóry. Niestety, ale nie ma jednego uniwersalnego preparatu, który można byłoby stosować w zależności od potrzeb czy od miejsc występowania zmian i ich rodzaju. Dlatego też ważne jest, aby odpowiednio dobrać produkty. Na naszym rynku są dostępne różne preparaty, nie tylko sterydowe, które polecane są dla osób cierpiących na przewlekłe choroby skóry.

Jakie to są produkty?

Przykładem takich produktów są australijskie preparaty Dr Michaels. Są to naturalne, niesterydowe preparaty, które w swoim składzie mają wyciągi z olejków oraz ziół. Przeznaczone są dla osób zmagających się przede wszystkim z łuszczycą.

W Centrum Dermatologicznym FEBUMED polecam je jako jedną z alternatyw dla innego leczenia miejscowego. Badania nad ich skuteczności prowadzone m.in. w Austrii, na Węgrzech, Australii czy w Polsce pod kierownictwem prof. Andrzeja Kaszuby, wykazały, że ich skuteczność wynosi ponad 80 proc. Widzę po swoich pacjentach, że regularne stosowanie preparatów Dr Michaels rzeczywiście pomaga w usuwaniu łuski czy zahamowaniu świądu. Nie ma produktu miejscowego w leczeniu łuszczycy, który pomaga u 100% pacjentów, ale warto wypróbować te preparaty jako alternatywę innego leczenia miejscowego, np. preparatami glikokortykosteroidowymi. Należy jednak pamiętać, że tylko systematyczność w leczeniu miejscowym pozwoli na znaczą poprawę stanu skóry. Warto pomyśleć o preparatach dr Michaelsa, gdy łuszczyca nie ma dużego nasilenia i obejmuje stałe miejsca na skórze, np. kolana i łokcie.

Olbrzymim plusem produktów Dr Michaels jest ich bogata oferta, która składa się z preparatów przeznaczonych zarówno dla osób z łuszczycą skóry gładkiej, głowy, dłoni i stóp, paznokci, miejsc intymnych, słowem - całego ciała. Dzięki temu można z łatwością dobrać te preparaty pod kątem osoby chorej.

Jedną z zalet preparatów niesterydowych jest ich bogata oferta na rynku. Czy to prawda?

A także ich dostępność. Preparaty niesterydowe możemy kupić w aptekach, drogeriach czy sklepach internetowych. Weźmy tutaj wspomniane przeze mnie produkty z serii Dr Michaels. Możemy z łatwością nabyć je w internecie, a także stacjonarnie. Co najważniejsze, są ogólnodostępne - kupujemy je bez recepty. Jest to niesamowite ułatwienie dla osób, które mają stwierdzoną chorobę skóry i szukają nowych produktów przeznaczonych do walki ze swoją chorobą.

Czy oznacza to, że pacjenci coraz częściej sięgają po preparaty dostępne bez recepty?

Rzeczywiście można zaobserwować taki trend. Pacjent dermatologiczny jest bardzo świadomy, zwłaszcza jeżeli zmaga się z przewlekłą chorobą skóry. Doskonale zna leki dostępne na rynku i jest świetnie poinformowany we wszelkich nowościach. Szuka na rynku innych, alternatywnych rozwiązań dla stosowanych terapii miejscowych, w tym sterydowych. Widzę po swoich pacjentach, że coraz więcej osób pyta mnie o możliwość pielęgnacji skóry dermokosmetykami - stąd też ich ciekawość produktami takimi, jak Dr Michaels. To doskonałe rozwiązanie dla osób, które zmagają się z lekką i średnią postacią m.in. łuszczycy. Preparaty tego typu warto uwzględnić w terapii, gdyż nawet przewlekle stosowane nie wywołuje skutków ubocznych.

Podsumowując, nie bójmy się dermokosmetyków?

Tak, ale przede wszystkim zaufajmy naszemu lekarzowi dermatologowi, który zaleci odpowiednie leczenie dermatologiczne oraz ustali właściwą, zindywidualizowaną pielęgnację skóry.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje