Reklama

Polskie stalowe magnolie

Debiutancka powieść obyczajowa Doroty Kassjanowicz Stany małżeńskie i pośrednie to ciepła, choć nienaiwna opowieść o sile kobiet i potrzebie solidarności.

"Coś, co nie ma prawa się wydarzyć, nie jest ani trochę mniej prawdopodobne niż to, co przytrafia się każdego dnia lub każdej minuty". Dlatego w pozornie monotonne życie czterech przyjaciółek niepostrzeżenie próbują wedrzeć się sceny z amerykańskich filmów o miłości. Scenarzyści nie ominą nikogo: rozwódek, singielek, kochanek, nadopiekuńczych matek dorosłych córek ani samotnych mam nastolatek. Nadchodzące święta postawią stalowe magnolie przed koniecznością potężnej zmiany.

Reklama

Główna bohaterka powieści, Wiktoria Burchart, podciąga wszystkie możliwe średnie krajowe w zakresie ról i powinności kobiety. Z każdym kolejnym rokiem rozumie coraz mniej ze swojego czterdziestoletniego życia, ale nie przestaje się dziwić światu i ludziom. Po urodzeniu synów nie ma już dawnego ciała, za to staje się wcieleniem wielofunkcyjności. Jej historia małżeńska jest dowodem na to, jak niewiele potrzeba, żeby unieszczęśliwić kobietę: wystarczy nic nie robić. Mąż jest w domu wiecznie nieobecny, zaszywa się w pracy i zrzuca na barki kobiety kolejne obowiązki. Wiktorii niestraszne stały się więc remont dziecięcego pokoju, transport mebli i regularna bilokacja. Kreatywności nie brakuje jej również podczas konstruowania obiadowego menu, ale kobieta wyraźnie czuje, że nieustanne dawanie bez otrzymywania w zamian konsekwentnie ją wypala i osłabia. W pionie trzyma ją jedynie miłość do synów. Ale z czasem jej życie nabierze barw, gdy pozna świat wielbicieli kocich indywidualistów z forów internetowych. Wiktoria marzy o rudym maine coonie, cichym towarzyszu blokowej monotonii. Tajemniczy Nokto z forum dla kociarzy przez ekran monitora dostrzeże jej niecodzienną wrażliwość i obudzi chęć do zmiany.

Przyjaciółki Weroniki również nie mają łatwo. Agata Jakubczak jest nauczycielką, ale pracuje zdecydowanie poniżej swoich ambicji. Jej wrażliwość na słowa niejednokrotnie wpędziła ją w kłopoty. Po prawie dekadzie zapominania o złotych myślach swojego eksa "poszła na lep dokładnie tych samych, nagle świeżych i dowcipnych, złotych myśli kolejnego złotoustego". Niestety, okazał się on cwaniakiem, który nadużywa tych samych zużytych frazesów nie tylko wobec Agaty, ale również wobec swojej żony i, na domiar złego, kolejnej, tym razem dużo młodszej kochanki. Na horyzoncie rysuje się możliwość zmiany, ale Agata nie jest pewna, czy uda jej się znaleźć na nią siłę. W końcu złe doświadczenia w małżeństwie i nieustanne zawody, których dostarczał jej gatunek męski, nie sprzyjają zaufaniu i optymizmowi.

Powierniczka i czujna obserwatorka rzeczywistości niby przez przypadek doprowadza w międzyczasie do spontanicznej randki swojej przyjaciółki Izki. Singielka i wiolonczelistka w filharmonii doświadcza świata w wielu tonacjach - dosłownie, bo jej przypadłość, zwana synestezją, każe jej widzieć ludzi i słowa w kolorach. Dlatego poznany na randce w teatrze Konstanty mocno w jej rzeczywistości namiesza, choć sprawia wrażenie zakochanego tylko w samym sobie. Iza podejmie jednak wyzwanie - wszystko będzie lepsze od matczynych awantur o staropanieństwo.

Jowita Coufal na co dzień pracuje jako stylistka i dokonuje estetycznych cudów, choć marzy o wystawach swoich grafik w galeriach całego świata. Trudno jej znaleźć oparcie w nastoletniej Olimpii, która nieustannie buntuje się przeciwko swojemu imieniu, a przy okazji - całemu światu. Od szaleństwa próbuje Jowitę uratować zakochany w niej Szwed, Erling, jeśli tylko uda mu się wreszcie wrócić z obserwacji żubrów w Białowieży. Przed końcem roku dobrze byłoby również usunąć z pamięci Karola, ojca Olimpii.. Choć może Karol wcale nie był takim nudziarzem, za jakiego Jowita go uważała. Zwłaszcza gdy zwariowany Szwed regularnie znika w Puszczy Białowieskiej, zachwycony polską gościnnością i dzikością naturalnego rezerwatu.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, czyli seria rodzinnych katastrof, zapaleń sumienia, niedokończonych zleceń i marzeń o teleportacji. Losy przyjaciółek splatają się coraz ciaśniej przed wigilijnym deadline’em. Konieczność przeprowadzenia zmian staje się paląca, ale świat nie wydaje się wcale w tym pomagać. Cała nadzieja w kobiecym heroizmie, małych cudach codzienności i zwykłego doświadczenia życiowego - choć to momentami staje się nieznośnym balastem dla kręgu przyjaciółek.

Stany małżeńskie i pośrednie to nie tylko opowieść o znaczeniu trwałości przyjacielskiej konstelacji - to także obraz Warszawy jako miasta wymagającego intensywnej w nim obecności. Mnogość ofert kulturalnych i rozrywkowych, chwilowych mód i efemerycznych fascynacji podsycają pragnienie bycia wszędzie. Stolica potrafi zawrócić w głowie blichtrem i kuszącą maską pozornej popularności - mami chwilowością, czasami pozwala nie odczuwać tak mocno samotności. Ani miasto, ani obecni w nim nawet najbardziej osobowościowo fascynujący ludzie nie zastąpią jednak potrzeby bliskości, zrozumienia i bycia słyszanym. Dlatego bohaterki Kassjanowicz starają się być ze sobą jak najbliżej, a gestów prostych jak podanie ręki nie zastąpią nawet najlepiej przygotowane stołeczne eventy.

Kassjanowicz pokazuje, że zapętlenie w rzeczywistości i codziennych obowiązkach ma również swoje dobre strony - pozwala zweryfikować autentyczność i trwałość budowanych relacji.

W najbardziej zabieganym okresie w roku, kiedy wystawy spływają kanonadą świateł, a tłok w galeriach handlowych tylko utrudnia odhaczenie zadań na liście do wykonania, najważniejszy staje się dla przyjaciółek moment wspólnego zatrzymania w czasie komercyjnego szaleństwa. Koniec roku i graniczny czas czterdziestu wiosen skłania do zmian i daje odwagę do ich przeprowadzenia.

Dorota Kassjanowicz jest autorką tekstów piosenek m.in. dla Ewy Błaszczyk, Hanny Banaszak czy Stanisławy Celińskiej. Jej debiutancka powieść tchnie ciepłem i humorem, narracja koi i bawi, choć bohaterki zmagają się z trudną materią kobiecej rzeczywistości. Stany małżeńskie i pośrednie są lekką, a jednocześnie głęboką opowieścią. Losy przyjaciółek z Warszawy dobrze oddają meandry codziennej kobiecej walki o przetrwanie: świata, rodziny i wreszcie siebie  (koniecznie w tej kolejności). Bohaterki tej powieści są bliskie czytelnikom w swoich pragnieniach i planach. Nie udają nikogo, nie wstydzą się swoich słabości ani pragnień. Zaangażowane w pracę, opiekę nad domem, wychowanie dzieci i próby samorealizacji poszukują intensywnie nowych dróg i rozwiązań. Uciekają przed miałkością codzienności, choć dalekie są od snucia nastoletnich mrzonek o życiu w bajkowym świecie bez trosk i komplikacji. Stany małżeńskie i pośrednie stają się w ten sposób również powieścią o dojrzałej i pełnej kobiecości, o świadomych wyborach, życiowych kompromisach i potrzebie ocalenia w sobie spontanicznych odruchów i jasnych stron.

Stany małżeńskie i pośrednie to również opowieść o sile i potrzebie kobiecej solidarności, wrażliwości i nadludzkich umiejętnościach łączenia ze sobą materii pozornie niemożliwej do scalenia. A także bliska i prawdziwa opowieść o tym, że matka Polka zawsze sobie poradzi. Bo musi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje