Reklama

Reklama

Natura i tradycja na talerzu

Nie jesteś miłośniczką fast foodów i jedzenia w biegu? To świetnie! Spróbuj zrobić krok dalej i zacznij prowadzić zdrową kuchnię. Na tej zmianie skorzysta nie tylko twoje dziecko!

Pośpiech towarzyszy naszemu życiu każdego dnia. Nawet jeśli swoim maluchom staramy się podawać jedzenie zdrowe i sprawdzone (np. dania w słoiczkach), sami często konsumujemy byle co.

Niemal w każdej kuchni znajdują się zupy i sosy w proszku czy gazowane napoje. A nasze maluchy to widzą i przyswajają sobie ten niezbyt zdrowy styl życia i sposób żywienia. Zawsze jednak można zmienić przyzwyczajenia.

Spróbuj pokazać dziecku, że warto jeść w spokoju, bez popędzania. Że lepiej wybierać jedzenie wartościowe, choć jego przygotowanie zajmuje więcej czasu,, a rezygnować z produktów naszpikowanych chemicznymi dodatkami.

Reklama

Przeciwstaw się niezdrowemu stylowi "fast food, fast life", czyli życiu i jedzeniu w pędzie. W zamian zacznij żyć "slow", w rytmie zgodnym z naturą.

Spiesz się powoli

Zmiany wprowadzaj bez pośpiechu i w takim stopniu, jak to jest możliwe. Zacznij od posiłków. Jeśli nie macie czasu spotkać się całą rodziną przy stole, zmieńcie to chociaż w weekendy (a jeśli się da, także w niektóre wieczory).

Oczywiście do wspólnego stołu zaproś obowiązkowo dziecko. Najlepiej posadź je w wysokim krzesełku i pozwól jeść razem z wami. W ten sposób maluch poczuje się pełnoprawnym członkiem rodziny.

Wspólny posiłek powinien przebiegać bez pośpiechu i poganiania brzdąca. Niech je w swoim tempie, tyle ile potrzebuje (nie przymuszaj go do jedzenia). Pamiętaj, by wyłączyć telewizor, postaraj się też ładnie nakryć stół i podać potrawy w atrakcyjnej formie - nawet jeśli to tylko jajecznica. A jeśli twój malec ma już 3 lata, zaproś go także do wspólnego przyrządzania posiłku.

Kilkulatek świetnie poradzi sobie choćby z porwaniem liści sałaty i wymieszaniem ich z jogurtem. A maluch wpuszczony do kuchni uczy się samodzielności i zasad zdrowego żywienia.

Być może kiedyś to zaprocentuje i za 10 lat twoje dziecko zaspokoi głód kanapką z chleba pełnoziarnistego z dużą ilością warzyw, a nie hamburgerem.

Gotuj zdrowo

Spróbuj prowadzić kuchnię prostą, ale opartą na produktach jak najmniej przetworzonych. Zrezygnuj z budyniów i galaretek z torebki, zupek instant, kostek rosołowych, sztucznych przypraw w proszku lub ziarenkach, gotowych dań do podgrzania w kuchence mikrofalowej.

To produkty nieodpowiednie dla dziecka (zawierają wiele związków chemicznych, które decydują o smaku, barwie i zapachu potrawy).

Gotuj tak, jak robiły to nasze prababcie, ale przestrzegaj też zasad zdrowej kuchni dla dzieci.

• Stosuj naturalne mieszanki ziołowe. Możesz nawet założyć z dzieckiem hodowlę ziół. Wystarczy że w sklepie ze zdrową żywnością kupicie sadzonki i zasadzicie je w doniczkach lub skrzynkach. Zioła z własnej hodowli na pewno korzystnie wpłyną na smak potraw.

• Posiłki przygotowuj bez pośpiechu. Zupę (np. rosół z kurczaka i wołowiny) przyrządzaj na wolnym ogniu, nie doprowadzając potrawy do mocnego wrzenia. Niech się gotuje nawet 3 godziny. Aby otrzymać znakomity smak, dodawaj tylko naturalne przyprawy (np. kilka ziarenek pieprzu, ziele angielskie, listek laurowy, czosnek).

• Czytaj etykiety. To podstawowy nawyk. Kupując cokolwiek dla malca, czytaj skład produktu. Sięgaj po te, które zawierają jak najmniej barwników, konserwantów, wzmacniaczy smaku.

Staraj się dokonywać świadomych wyborów. Jeśli potrzebujesz podpowiedzi, możesz sięgnąć po polskie produkty polecane przez organizację Slow Food. W sklepach z tradycyjną żywnością czy delikatesach znajdziesz ciasteczka owsiane (np. Consonni), bułki kukiełki, podpłomyki, chleb pszenno-żytni z łopaty (m.in. Piekarnia regionalna w Liszkach),

sok z czarnej porzeczki, truskawek czy wiśni (np. Krzysztof Maurer) i miód wrzosowy (jak ten marki Miody Drahimskie). Zdrowej żywności szukaj także w sklepach internetowych.

Niestety, jest ona droższa od powszechnie dostępnej, ale dowiedz się, czy w twojej okolicy są gospodarstwa ekologiczne. Kupując u producenta, na pewno zapłacisz mniej.

Szanuj tradycję

Warto zapoznać dziecko z kulinarną tradycją waszej okolicy, a podczas wyjazdów delektujcie się przysmakami odwiedzanych regionów. Spędzając wakacje w gospodarstwie agroturystycznym, nie zapomnijcie skosztować miejscowych serów, miodów, przetworów.

Małe dzieci powinny próbować regionalnych dań, gdyż to rozszerza ich kulinarne horyzonty i uczy, że nie wszystko, co dobre, musi być reklamowane w telewizji. Jednak nawet gdy regionalne specjały posmakują brzdącowi, nie mogą stać się podstawą jego diety.

Spośród dań staraj się wybierać te z niewielką ilością tłuszczu. Ciężko strawne, smażone potrawy mogą obciążać żołądek i prowadzić do niestrawności.

Wybieraj najlepsze

Żywność typu Slow Food to przede wszystkim ta ekologiczna, czyli produkty wysokiej jakości, ściśle kontrolowane i certyfikowane. Jeśli masz możliwość, by kupować je dziecku, to świetnie. Jeśli nie, sięgaj po prostu po produkty jak najmniej przetworzone i naturalne.

• Pieczywo

Już dla trzylatka możesz wybrać zarówno jasne, jak i ciemne. Ważne jednak, by nie zawierało konserwantów ani polepszaczy.

W delikatesach, tradycyjnych piekarniach i sklepach ze zdrową żywnością dostaniesz pieczywo na naturalnym zakwasie, pieczone w piecu, ze zbóż z atestowanych upraw ekologicznych, mielonych w młynach z kamiennymi żarnami. Takie procedury dodatnio wpływają na smak i wartość odżywczą pieczywa.

• Owoce i warzywa

Staraj się nie kupować ich w marketach. Jeśli zaopatrujesz się na targu, to najlepiej na zaufanym straganie.

Gdy masz możliwość, kupuj warzywa i owoce z gospodarstw ekologicznych. To szczególnie istotne w przypadku warzyw korzeniowych, takich jak rzodkiewka, marchew, buraki czerwone.

Wchłaniają one z gleby pestycydy i azotany, a jeśli rosną przy szosie, to także metale ciężkie. Substancje te mogą m.in. spowodować reakcję alergiczną.

• Mięso i wędliny

Staraj się wybierać dla malca chude odmiany mięsa (np. pierś kurczaka, indyka, chudy schab środkowy, tuszkę królika, polędwicę wołową). Jest ono potrzebne dziecku, gdyż dostarcza dobrze przyswajalnego żelaza, witamin A i E, z grupy B, w tym B12, białka zwierzęcego.

Kupuj je w sprawdzonych punktach sprzedaży. Jeśli maluch lubi parówki, zorientuj się, co w swojej ofercie mają sklepy z żywnością "eko" i delikatesy. W dobrze zaopatrzonych, sklepach i supermarketach możesz też kupić zdrowe paróweczki Gerber dla dzieci po 1. roku życia. Takie parówki wyrabia się z wartościowego mięsa, bez szkodliwych dodatków.

Te zwykłe robi się z mięsa niskiej jakości, a często także skór i ścięgien. Zamiast kupować wędlinę, spróbuj samodzielnie upiec kawałek mięsa (np. schabu bez kości).

Umyj go, osusz i natrzyj przyprawami i ziołami (np. solą, pieprzem, sosem sojowym, czosnkiem, majerankiem, sokiem z cytryny). Mięso wstaw do lodówki na kilka godzin. Piecz 60-80 minut w żaroodpornym naczyniu w temp. 200°C. Pieczeń pokrój w plasterki.

• Jajka

Są lubiane przez dzieci, a zarazem bardzo wartościowe. Choć wszystkie zawierają najlepiej przyswajalne białko, a także witaminy A i E oraz z grupy B, żelazo, wapń, sód, potas, fosfor, cynk - nie są takie same.

Jajka oznaczone symbolem 0 (ekologiczne) pochodzą od kur, które mogą przechadzać się po trawie, mają swobodny dostęp do zdrowej paszy, wody i światła. Jaja wolnowybiegowe, od drobiu, który może się swobodnie poruszać po ogrodzonym terenie, mają na opakowaniu cyfrę 1. Natomiast 2 oznacza jaja z chowu ściółkowego (ptactwo może chodzić po kurniku i grzebać w ściółce), a 3 z chowu klatkowego (kury całe życie spędzają w klatkach).

Dlatego - choć nie przekłada się to bezpośrednio na walory zdrowotne - jajka warto kupować świadomie, zwracając uwagę nie tylko na cenę (która w przypadku jaj 0 i 1 jest wysoka), ale także na pochodzenie.

• Słodycze

Jeśli masz w domu małego łasucha, staraj się proponować mu łakocie zawierające tylko naturalne składniki. Maluch uwielbia żelki?

Okazjonalnie pozwól mu na ekologiczne, bez żelatyny. W ich skład wchodzą tylko zdrowe składniki, w tym soki owocowe i naturalne barwniki (np. z pomarańczy, czarnego bzu, mango). W sklepach ze zdrową żywnością są dostępne także lizaki bez cukru (ich skład to: syrop kukurydziany i sok owocowy, np. cytrynowy, porzeczkowy).

Aby brzdącowi zrobić zdrową galaretkę, do porcji zmiksowanych na mus owoców dodaj agaru (naturalnej substancji żelującej do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością), ewentualnie żelatyny. Następnie wstaw deser do lodówki i poczekaj aż się zetnie.

Możesz przygotować także domowy budyń. Porcję mleka (150 ml) dobrze wymieszaj z łyżeczką mąki kartoflanej i miodu, a potem wlej, mieszając, do drugiej, gotującej się porcji mleka. Dodaj kakao lub rozpuszczoną czekoladę, a otrzymasz deser czekoladowy.

Możesz też zrobić zdrowe czekoladki: rozpuść w garnuszku gorzką czekoladę i zanurz w niej suszone owoce. Aby czekolada zastygła, nadziej każdy owoc na wykałaczkę i wbij w "stojak" z przekrojonego jabłka.

• Kasze i kaszki

To podstawowy składnik diety malucha. W jadłospisie typu Slow Food, kaszki ze znaczkiem "Bio" (produkt rolnictwa ekologicznego) powinny znaleźć się obowiązkowo. Producenci żywności dla dzieci proponują je w różnych smakach.

Możesz podać brzdącowi kaszkę mleczno-pszenną o smaku jabłek i wanilii, bananów i brzoskwiń lub owoców południowych. W ofercie sklepów ze zdrową żywnością znajdziesz także inne rodzaje kaszek bogatych w składniki odżywcze, np. ryżową z pełnego przemiału, jaglaną pełnoziarnistą, owsianą czy orkiszową pełnoziarnistą.

Warto je wprowadzać do menu malucha, gdyż dostarczają dziecku energii i są m.in. źródłem białka, witamin z grupy B i magnezu. Z kolei kilkulatek powinien już jeść kasze. Mogą być one składnikiem zup, a także wartościowym dodatkiem do mięsa czy zapiekanek.

Najlepiej wybieraj kasze nieporcjowane. Te w torebkach o skróconym czasie gotowania zawierają mniej witamin.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje