Reklama

Reklama

Pierwsze warzywa

Od nich zacznij rozszerzanie diety. Proponuj zarówno te powszechnie znane, jak i mniej popularne. Kalarepka, kabaczek czy bakłażan nie tylko smakują wyśmienicie, ale też świetnie nadają się dla brzdąca.

Stanowią bogate źródło witamin, minerałów, węglowodanów i błonnika. Tych składników nie może zabraknąć w diecie dziecka, dlatego warto dołożyć starań, by maluch polubił różne warzywa. A jeśli ci na tym zależy, właśnie od jarzyn rozpocznij rozszerzanie diety.

Dlaczego? Bo jeśli najpierw podasz smykowi owoce, może się zdarzyć, że malec niechętnie będzie jadł to, co nie jest słodkie. Jakie warzywa możesz zatem podać w 1. roku życia?

Reklama

Ziemniak (5.- 6. miesiąc)

Ziemniak jest delikatny w smaku, lekkostrawny (nie podrażnia żołądka), poza tym wyjątkowo rzadko wywołuje alergie. Jest doskonałym źródłem potasu.

Podany z kleikiem ryżowym lub kaszką kukurydzianą z pewnością posmakuje dziecku.

Możesz też połączyć purée ziemniaczane z marchewką ze słoiczka - w ten sposób otrzymasz jarzynkę o gęstej konsystencji i łagodnym smaku.

Ziemniaki znajdziesz w większości gotowych zupek i obiadków dla niemowląt.

Marchew (5.- 6. miesiąc)

Cenimy ją za piękny kolor i słodki smak. Zwykle jest pierwszym warzywem, które poznają maluchy - w postaci papki lub zupki.

Jeśli nie masz pewności, że marchew, którą chcesz poczęstować smyka, była hodowana bez pestycydów i sztucznych nawozów, lepiej podaj malcowi warzywo ze słoiczka.

Marchew kumuluje niezdrowe chemikalia z gleby, dlatego powinnaś wybierać taką, która pochodzi z pewnego źródła.

Popularna marchewka zawiera duże ilości beta- -karotenu (prowitaminy A), który odpowiada za jej barwę. Regularnie jedzona korzystnie wpływa na odporność dziecka.

Poprawia też wzrok, zwłaszcza ostrość widzenia (o ile serwuje się ją ugotowaną z dodatkiem odrobiny tłuszczu).

Jednak malec nie może jeść marchwi bez ograniczeń. Jeśli jego skóra nabierze żółtawego odcienia, lepiej nie podawać jej przez 2-3 tygodnie.

Dynia (5.- 6. miesiąc)

Sprawdza się w pierwszych przecierach dla maluszka, można z niej przygotować smaczną zupę. Dynia należy do warzyw sezonowych, ale poza sezonem warto sięgać po przeciery w słoiczkach. Podobnie jak marchew, dynia zawiera dużo beta-karotenu.

To warzywo bezpieczne - bardzo rzadko wywołuje alergię (a składniki pochodzące z nawozów sztucznych, np. azotany wchłania z gleby w małym stopniu).

Brokuły (5.- 6. miesiąc)

Są delikatne w smaku i lekkostrawne. Zawierają więcej witaminy C niż pomarańcze. A pod względem zawartości beta-karotenu znajdują się na wysokiej, piątej pozycji.

Maluszkowi warto podawać gotowe zupki z dodatkiem tego warzywa.

Pietruszka (5.- 6. miesiąc)

Korzeń pietruszki bogaty jest w związki o właściwościach moczopędnych i odtruwających. Ugotowana pietruszka może być ciekawym urozmaiceniem zupek maluszka i nadać im, niczym przyprawa, bogatszy smak.

Znajdziesz ją także w gotowych obiadkach dla niemowląt.

Kalafior (7.- 8. miesiąc)

To delikatne, lekkostrawne warzywo, godne polecenia dla każdego.

Młodszemu dziecku możesz je podawać w zupce, starszemu jako składnik sałatek lub dodatek do drugich dań (maluchy lubią jeść różyczki kalafiora polane masłem z tartą bułką).

Nie jest on wprawdzie bombą witaminową, ale za to zawiera duże ilości soli mineralnych.

Sprawdza się przy pierwszych próbach samodzielnego jedzenia.

Buraczek (7.- 8. miesiąc)

Niektórzy nazywają go specjalistą od zaparć. Jest w tym wiele prawdy, gdyż warzywo to zawiera duże ilości błonnika pokarmowego (ułatwiającego trawienie) oraz pektyn (które korzystnie wpływają na mikroflorę przewodu pokarmowego).

W burakach znajdziemy także sporą ilość potasu, żelaza i kwasu foliowego (te dwa ostatnie składniki chronią dziecko przed anemią).

Buraczki najlepiej dodawać do zupki warzywnej, a pod koniec roku można je podać jako jarzynkę do mięsa.

Jeśli purée z buraków dodasz do gotowego musu jabłkowego, otrzymasz smakowity deserek. Sięgnij też po gotowe obiadki dla niemowląt.

Dania z dodatkiem słodkawych buraczków (np. Barszcz ukraiński) z pewnością posmakują dziecku.

Kalarepka (7.- 8. miesiąc)

Mówi się o niej, że jest skarbnicą zdrowia. Swoją opinię zawdzięcza wysokiej zawartości witaminy C, beta-karotenu i potasu. Może być składnikiem zup, duszonych potraw, sałatek i surówek.

Por (7.- 8. miesiąc)

Niemowlętom należy go podawać w postaci gotowanej, gdyż surowy ma zbyt intensywny smak. Najlepiej komponuje się z innymi warzywami w jarzynowej zupie-krem.

Jest składnikiem wielu gotowych zupek i obiadków dla niemowląt.

Seler (7.- 8. miesiąc)

Trudno wyobrazić sobie bez niego zupę jarzynową, gdyż to właśnie seler nadaje temu prostemu daniu wyrazisty aromat i smak.

Dlatego tego niepozornego warzywa nie może zabraknąć także w gotowych zupkach dla niemowląt. Zawiera sporo witaminy C i tych z grupy B, a także liczne sole mineralne, np. potas, wapń, cynk, magnez, fosfor, żelazo.

Najwięcej wartości odżywczych ma surowy seler, ale to przysmak dla dzieci po 2.-3. roku.

Dla takich brzdąców warzywo można drobno utrzeć i podać z rodzynkami, jabłkiem, ewentualnie orzechami (w postaci surówki).

Szpinak (9.-10. miesiąc)

Warto, by maluch poznał jego smak przed ukończeniem roku. Jeśli spróbuje warzywa dopiero jako przedszkolak, może go nie polubić.

A byłoby szkoda, bo szpinak zawiera m.in. beta-karoten, potas, magnez, kwas foliowy i błonnik. Przypisuje mu się także duże ilości żelaza, ale nie ma go więcej, niż inne warzywa.

Szpinak najlepiej podawać dziecku z jajkiem.

Jeśli nie wiesz, jak go przyrządzić dla niemowlęcia, sięgnij po gotowe dania z jego dodatkiem.

Brukselka (9.- 10. miesiąc)

Ma wiele wartości odżywczych i specyficzny smak.

Nie wszystkim dzieciom przypada do gustu, ale warto nad tym popracować, bo brukselka jest dobrym źródłem beta-karotenu, witaminy C i tych z grupy B), a także soli mineralnych (jak potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo, miedź, mangan, jod).

Nie brak w niej także błonnika pokarmowego. Najlepiej podawać ją w postaci jarzynki lub w zupce jarzynowej.

Kabaczek (9.- 10. miesiąc)

To jedna z odmian dyni zwyczajnej (inna popularna odmiana to cukinia). Kabaczek ma wiele zalet. Jest lekkostrawny, korzystnie działa na przemianę materii, ma delikatny smak, nie kumuluje metali ciężkich.

Zawiera beta-karoten, witaminy C, PP, B1. Maluszkowi warto kabaczka dodawać do zupek jarzynowych. Gotowe obiadki dla niemowląt też zawierają to warzywo (np. Ziemniaczki z soczystym kurczakiem i kabaczkiem).

Starszym dzieciom kabaczek powinien posmakować np. gdy nafaszerujemy go mielonym mięsem lub w postaci duszonej jarzynki.

Można go jeść nie tylko po ugotowaniu i pieczeniu, ale także w postaci surówki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje