Reklama

Reklama

Rozdzielone trojaczki

Ta historia jest tak niezwykła, że aż trudno uwierzyć, że zdarzyła się naprawdę. Co może czuć osoba, która została rozdzielona z kimś bliskim na prawie 20 lat? Jak to możliwe, że w latach sześćdziesiątych przeprowadzano eksperymenty na ludziach, i to w wolnym i praworządnym kraju?

"Spotkałem siebie"  

Kiedy Bobby Shafran dostał się do Sullivan County Community College w Catskill, obawiał się, że szybko nie znajdzie przyjaciół. Jakie było jego zdziwienie, kiedy już pierwszego dnia wszyscy pozdrawiali go i przyjaźnie uśmiechali się. Jego uwagę zwrócił fakt, że wiele osób wołało na niego "Eddy".

Kiedy tłumaczył, że ma na imię Bobby, nie chcieli mu wierzyć. Jeden ze studentów powiedział, że jego przyjaciel wygląda identycznie i mogą do niego pojechać, żeby się o tym przekonać. Tak po raz pierwszy spotkali się bracia, którzy nie mieli pojęcia o swoim istnieniu przez 19 lat. Shafran nie mógł uwierzyć i mówił ze zdziwieniem: "Spotkałem siebie". O tej niezwykłej historii pisały wszystkie gazety w USA.  

W pewnym domu, inny młodzieniec o imieniu David przeczytał w gazecie artykuł i zobaczył zdjęcie rozdzielonych braci. Był do nich zadziwiająco podobny. Pomyślał: "Może ja jestem trzeci?" Sprawdził datę i miejsce urodzenia mężczyzn - 12 lipca 1961 roku, Nowy Jork. Wszystko się zgadzało. Dawid był brakującym elementem w tej układance.  

Trzej muszkieterowie, którzy mieli Nowy Jork u stóp  

Chłopcy identycznie wyglądali i zachowywali się podobnie. Palili papierosy tej samej marki, w szkole wszyscy trenowali zapasy i lubili starsze kobiety. Byli jak klony, choć wychowali się w całkowicie różnych środowiskach. Stali się częstymi bywalcami modnych klubów w Nowym Jorku. Zagrali w jednym filmie z Madonną, byli zapraszani na wywiady do stacji telewizyjnych i radiowych.

Reklama

Jeden nie miał ubezpieczenia, a kiedy dostał zapalenia wyrostka i konieczna była operacja, pomysłowy brat "pożyczył" mu swoją tożsamość. Szybko połączyli swe rodziny. Teraz każdy z braci miał trzy mamy, trzech ojców i trzy domy, z których można było bezkarnie wyjadać jedzenie z lodówki. Wydawało się, że nic ich nie zatrzyma i nie rozdzieli. Przynajmniej do czasu. 

Dowiedz się więcej na temat: rozdzielone trojaczki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje