Reklama

Reklama

Alex Skarsgard uwielbia być symbolem seksu

Alex Skarsgard przyznał, że "uwielbia" być symbolem seksu.

Aktor 'True Blood' - który jest kojarzony z Alexą Chung - nie googluje swojego nazwiska ani nie uważa, że tytuł Najseksowniejszego Na Świecie jest "ważny", ale twierdzi, że to "bardzo przyjemne", że ktoś uważa go za "przystojnego".

Zapytany, czy zasługuje na tytuł Najseksowniejszego Mężczyzny Szwecji, powiedział:  - Nie wiem. Nie Googlowałem swojego nazwiska, ani nie czytam blogów, więc tak naprawdę nie jestem w temacie. Nie chcę powiedzieć, że nie dbam o to, ponieważ to bardzo przyjemne, że ktoś uważa cię za dobrego aktora, czy przystojnego faceta.

Aczkolwiek 38-letni aktor nie uważa, aby orientowanie się w swojej pozycji na liście najseksowniejszych na świecie miałoby "być pomocne" w czymkolwiek, ponieważ jest to "trywialny" temat.

W rozmowie z magazynem Notebook powiedział:  - Jesteśmy tylko ludźmi, więc uwielbiamy takie tytuły. Nie będę udawał, że ja nie, ale nie jest to dla mnie najważniejsze. Orientowanie się w swojej pozycji na liście najseksowniejszych na świecie nie byłoby dla mnie jakkolwiek pomocne, tak samo jak przejmowanie się ze spadkiem na niższą pozycję. Jednego dnia jest się popularnym, kolejnego już nie. To trywialne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje