Reklama

Reklama

Amy Schumer będzie nadal pozowała z fanami

Jednak zmieniła zdanie!

Pomimo, iż gwiazda "Wykolejonej" zdeklarowała, iż nie będzie już więcej pozowała do zdjęć z fanami, po tym jak została przestraszona przez mężczyznę, który wręcz zażądał od niej wspólnego zdjęcia, napisała na swoim Instagramie, że jej deklaracja nie jest nieodwracalna.

Wyjaśniła:  - Dziękuję za miłe słowa i wsparcie. Będę nadal pozowała do zdjęć z miłymi ludźmi, kiedy będzie na to odpowiedni czas. Ale nie jestem nikomu nic winna. Nie obrażajcie się więc, kiedy odmówię (sic).

34-letnia Amy, wcześniej wyznała na Intagramie, iż nie będzie już więcej robiła zdjęć z fanami, ponieważ ma dosyć obcych ludzi, którzy wchodzą w jej prywatną przestrzeń, po tym jak była "przestraszona" przez człowieka, który podobno wręcz wepchnął jej aparat w twarz.

Powiedziała: - Tak, legalnie każdy ma prawo zrobić sobie ze mną zdjęcie. Ale prosiłam tego człowieka, aby przestał i powiedziałam nie. Nie będę już więcej pozowała do zdjęć z fanami przez tego kolesia z Greenville.

Aktorka zdołała zrobić zdjęcie człowiekowi, który ją obraził - który, jak twierdzi, był z małą dziewczynką - i podzielić się nim z czterema milionami swoich obserwatorów na Instagramie.

Pod zdjęciem mężczyzny w czapce z daszkiem i koszulce, z kciukami w górze i uśmiechem na twarzy, napisała:  - Ten mężyczyzna na oczach swojej rodziny po prostu mnie przestraszył. Wręcz wepchnął mi aparat w twarz. Poprosiłam, aby przestał, a on powiedział "nie, jesteśmy w Ameryce i zapłaciliśmy za Ciebie", a wszystko to w obecności jego córeczki. Powtarzałam, aby przestał. Świetny przekaz dla twojego dziecka (sic).

Reklama


Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje