Reklama

Reklama

Angelina Jolie codziennie poświęca się pomocy uchodźcom

40-letnia aktorka i reżyserka 15 lat temu została ambasadorką dobrej woli ONZ, a teraz pełni rolę specjalnego wysłannika agencji ONZ do spraw uchodźców.

- Prawie codziennie poświęcam czas na sprawy międzynarodowe. Rozmawiam z moimi znajomymi o najnowszych wiadomościach, czynnikach kryjących się za danymi wydarzeniami, o tym, co powinno się zrobić i powiedzieć w kwestiach, nad którymi pracujemy. Przygotowuję wizyty i przemówienia - powiedziała.

- Staram się spotykać z ludźmi, którzy mają interesujące i inne zdanie na dany temat, ponieważ w ten sposób się uczę.

Angelina wychowuje szóstkę dzieci z mężem Bradem Pittem - Maddoxa (14 l.), Zaharę (11 l.), Shiloh (9 l.) i siedmioletnie bliźnięta Knoxa i Vivienne. Aktorka jest dumna z tego, że dzieci interesują się jej pracą z uchodźcami, a najstarszy syn pomaga jej w najnowszym projekcie, czyli pracy nad filmem "First They Killed My Father", który opiera się na relacjach Loung Ung na temat reżimu Czerwonych Khmerów w rodzinnej Kambodży Maddoxa.

W rozmowie z magazynem "HELLO!" powiedziała: - Maddox znał Loung od dziecka. To on namawiał mnie, abym wyreżyserowała ten film.

- Cały czas mi towarzyszył - od momentu pisania scenariusza do postprodukcji.

- Shiloh chciała pojechać ze mną do Libanu, gdy opowiedziałam jej o małej syryjskiej dziewczynce o imieniu Hala.

- Chciała ją poznać i tak samo jak Pax interesuje się tym co robię, tak jak wszystkie dzieci interesują się tym, co robią ich mamy. Dlatego zadawali dużo pytań.

- Nigdy nie zmuszałam ich do tego, aby się w to angażowały. Każdy musi dojść do tego sam. To musi być szczere i prawdziwe zaangażowanie.

Reklama

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy