Reklama

Reklama

Barack Obama przyznał się do błędu. Chodzi o Dolly Parton

W telewizyjnym programie Stephena Colberta, Barack Obama przyznał się do zaniedbania, którego dopuścił się podczas ośmioletniego pobytu w Białym Domu. Żałuje mianowicie, że nie przyznał Dolly Parton, ikonie muzyki country, zasłużonej też na niwie charytatywnej, Prezydenckiego Medalu Wolności, najwyższego odznaczenia cywilnego w USA. Obiecuje, że zadzwoni do prezydenta elekta, Joe Bidena, by ten naprawił jego błąd.

Były prezydent USA gościł w popularnej audycji "The Late Show with Stephen Colbert", nadawanej w amerykańskiej telewizji CBS, by porozmawiać z jej gospodarzem na temat swojej książki. Wspomnień pt. "Ziemia obiecana", podsumowujących osiem lat jego prezydentury. 17 listopada ukazała się anglojęzyczna wersja publikacji, premiera polskiej edycji zaplanowana jest na 17 marca 2021 roku.

Reklama

Dzięki rozrywkowej formule programu Stephen Colbert mógł zadać Obamie m.in. następujące pytanie: "Jak to możliwe, że Dolly Parton nie otrzymała Prezydenckiego Medalu Wolności"? "Schrzaniłem to. To był błąd" - przyznał Obama. "Myślę, że wydawało mi się - niesłusznie - że już taki medal ma" - wyjaśnił polityk. Ale obiecał, że naprawi ten błąd: "Ona zasługuje na medal. Zadzwonię do Bidena".

Z Joe Bidenem Obama ma wyjątkowe relacje. Gdy Obama przez dwie kadencje piastował urząd prezydenta, Biden zajmował stanowisko wiceprezydenta.

Parton zasłużyła się nie tylko na polu muzyki, ale również dobroczynności. W kwietniu przeznaczyła 1 mln dolarów na badania nad szczepioną na COVID-19 na Uniwersytecie Vanderbilt. Pieniądze ofiarowane przez nią pomogły opracować szczepionkę Moderna.

Podczas swojej prezydentury Obama przyznał 123 Prezydenckie Medale Wolności. Uhonorował tym wyróżnieniem m.in. Billa Gatesa, Michaela Jordana i Roberta Redforda.

Zobacz również:

 

Dowiedz się więcej na temat: Barack Obama | Dolly Parton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje