Reklama

Reklama

Barbra Streisand nie śpiewa, jeśli nie dostaje za to pieniędzy

74-letnia gwiazda wypuści niedługo swój 35 album studyjny.

74-letnia gwiazda wypuści niedługo swój 35 album studyjny pt. "Encore: Movie Partners Sing Broadway" po dwóch latach przerwy. Mimo iż piosenkarka ma jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów na świecie, to nie używa go w domu.

Streisand wykorzystuje swój głos tylko wtedy, gdy jej za to płacą.

W brytyjskim programie "Lorraine" powiedziała:

Reklama

- Martwię się o mój głos, ponieważ nie śpiewałam od dwóch lat. Naprawdę, nie śpiewałam nawet trochę, ponieważ nie śpiewam na co dzień. Nie śpiewam pod prysznicem, nie wokalizuję, nie śpiewam w żadnych innych okolicznościach, chyba że mi za to zapłacą!

Streisand śpiewa na swojej nowej płycie ze znanymi aktorami, takimi jak Jamie Foxx, Hugh Jackman, Alec Baldwin i Daisy Ridley. Piosenkarka przyznała, że świetnie bawiła się, odtwarzając piosenki ze znanych musicali.

Powiedziała:

- Uwielbiam, gdy aktorzy śpiewają i opowiadają jakąś historię. Uwielbiam Broadway, wspaniale jest łączyć grę aktorską i śpiew.

Mimo iż od sześćdziesięciu lat Streisand rozwija swoją karierę zarówno na ekranie, jak i na scenie i ma na swoim koncie dwa Oscary, dziesięć nagród Grammy, pięć nagród Emmy oraz wiele innych wyróżnień, to nie uważa siebie za wielką gwiazdę.

Gwiazda musicalu "Zabawna dziewczyna" nie lubi pewnych aspektów bycia sławną.

Wyjaśniła:

- Jakaś część mnie nie wie, kim tak naprawdę jestem. Pamiętam, jak kiedyś pewna kobieta przyglądała mi się, gdy czekałam na windę. Myślałam wtedy: Dlaczego ona się na mnie gapi? Potem uświadomiłam sobie, że pewnie mnie skądś kojarzy, ale nie wie skąd. Nie rozumiem bycia sławną. Nigdy tego nie zrozumiem i nie spodziewałam się, że tak to wszystko będzie wyglądało. Gdy jesteś dzieckiem, to pragniesz uwagi, chcesz być kochany i nie ma w tym nic złego. Ale gdy stajesz się sławny i doświadczasz wszystkiego, co jest z tym związane, to nie jest to już takie fajne. Mnie interesuje tylko praca - właśnie z tego zdałam sobie sprawę.

Streisand uwielbia spędzać czas z rodziną - swoim mężem Jamesem Brolinem (76 l.) oraz synem aktorem i reżyserem Jasonem Gouldem, którego ojcem jest jej były mąż Elliott Gould.

Wyznała:

 - Jestem teraz szczęśliwa w małżeństwie. Poznaliśmy się 20 lat temu, czas tak szybko płynie. Jestem bardzo dumna z mojego syna. Jestem wdzięczna za wszystko.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje