Reklama

Reklama

Beata Ścibakówna: Niezła zawodniczka

- Regularnie chodzę na siłownię - mówi Beata Ścibakówna (47).

- Ćwiczę pilates i podnoszę ciężary, za to nie lubię bieżni. Moje ciało wręcz domaga się wysiłku fizycznego - dodaje.

Reklama

I efekty widać gołym okiem. Ostatnio aktorka pojawiła się na turnieju tenisowym, gdzie dała popis swoich umiejętności.  - W tenisa zaczęłam grać jako dwudziestoletnia dziewczyna. Ten sport sprawia mi dużą przyjemność, grywam jednak bardzo nieregularnie.

Zdarza się, że trenujemy razem z mężem. Ostatnio podczas turnieju graliśmy przeciwko sobie i udało mi się urwać mu dwa gemy. Jestem z siebie dumna, bo mąż jest zdecydowanie lepszym tenisistą - mówi z uśmiechem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje