Reklama

Reklama

Carrie Underwood chce wystąpić w finale amerykańskiego Idola

33-letnia piosenkarka - która wygrała show w 2005 roku - jest zasmucona faktem, iż po 15 sezonach program dobiega końca i chciałaby być częścią finałowego odcinka, aby mieć szansę na "czułe pożegnanie".

- Rozumiem dlaczego kończą program po 15 latach. - powiedziała.

Reklama

- Mam nadzieję, że będę miała szansę na udział w finałowej części i czułe pożegnanie.

Carrie uwielbia występować na żywo i uważa, że to bardzo "wyzwalające", kiedy można być kimś innym na scenie.

- To prawie jak granie innej postaci na scenie - to bardzo wyzwalające. Świadomość, że ludzie wydali pieniądze, aby przyjść i cię zobaczyć bardzo dużo znaczy. - dodała.

Autorka hitu "Before He Cheats" wiedzie zwyczajne życie z mężem Mikem Fisherem i 12-miesięcznym synem Isaiah, nie wyróżniając się z tłumu.

W rozmowie z magazynem HELLO! powiedziała: - Jesteśmy zwykłymi ludźmi. W domu chodzimy w dresach.

- Nie wiedziemy wystawnego życia. Tutaj w Nashville piosenkarze country są jak wszyscy inni, odwożą dzieci do szkoły i odbierają rzeczy z pralni. To wspaniałe miejsce do rodzinnego życia.


Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje