Reklama

Reklama

Cezary Żak wyznał, że przeszedł koronawirusa

​Choć konto na Instagramie założył zaledwie tydzień temu, już zdążył tam ujawnić sporo istotnych informacji. W pierwszej sesji pytań i odpowiedzi ze swoimi fanami Cezary Żak przyznał m.in. że chorował na COVID-19 i ma w planach oddanie osocza. Poza tym aktor wyraził nadzieję, że nie powstaną nowe odcinki "Rancza" i "Miodowych lat". Według niego byłyby bowiem gorsze od tych, które już zrealizowano.

"Słyszałem, że Facebook jest passe. Więc Instagram?" - napisał Cezary Żak w swoim pierwszy poście na Instagramie sześć dni temu. Od tamtej pory prawie codziennie publikuje jakiś krótki wpis. Teraz postanowił zrobić pierwszą sesję Q&A, czyli pytań i odpowiedzi.

Reklama

Ważną informacją aktor podzielił się w odpowiedzi na pytanie jednego z fanów, który napisał: "Jak zdrowie?". "Ja już po COVID. Czuję się dobrze i niedługo oddam osocze" - wyjawił Żak. Warto przypomnieć, że tę chorobę ma za sobą także jego serialowy partner z "Miodowych lat" i "Rancza", Artur Barciś. Żak przyznał, że z odtwórcą roli Norka nie widział się już od pół roku.

Najwięcej pytań, który otrzymał aktor, dotyczyło właśnie "Rancza" i "Miodowych lat", produkcji, które przyniosły Żakowi największą popularność. Fani dociekali, czy będą nowe odcinki tych seriali.

"Oby nie. Na pewno byłyby gorsze" - stwierdził gwiazdor. Z kolei w odpowiedzi na pytanie: "Czy tęskni pan za nagrywaniem Rancza", Żak stwierdził: "Nie. Uważam, że to zamknięta historia".

Zawiedzeni mogli się poczuć również ci, którzy liczyli na wznowienie produkcji "Miodowych lat". "Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" - uciął temat ewentualnej kontynuacji tego serialu aktor.

Żak wyznał, że w "Ranczu" lepiej grało mu się rola wójta niż księdza i odniósł się do faktu, że serial o mieszkańcach Wilkowyjów jest już dostępny na Netfliksie. "Liczę, że obejrzy to młodszy widz" - napisał.

Żak opowiedział też o tym, czym teraz się zajmuje. W lutym 2021 roku w stołecznym Och-Teatrze planowana ma się odbyć premiera "Dziewczyny z pociągu" w jego reżyserii. Będzie to adaptacja słynnego thrillera psychologicznego. Oprócz tego, w przyszłym roku do kin wejdzie również "Gierek", w który Żak wcielił się w Leonida Breżniewa.

Aktor nie pali się do udziału w kolejnym serialu komediowym. "Teraz wolałbym już grać w poważniejszym repertuarze" - zaznaczył. A na koniec obiecał, że za jakiś czas zorganizuje kolejne rozmowy z fanami.

Zobacz również:

Dowiedz się więcej na temat: Cezary Żak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje