Reklama

Reklama

Charlie Sheen twierdzi, że jego stany maniakalne to wina narkotyków i alkoholu

50-letni aktor wyznał, że jego zachowanie było wynikiem jego ówczesnego stylu życia.

50-letni aktor, któremu w 2011 roku podziękowano za współpracę na planie serialu "Dwóch i pół" z powodu jego nieobliczalnego zachowania i publicznego krytykowania twórcy serialu Chucka Lorre'a, wyznał, że jego zachowanie było wynikiem jego ówczesnego stylu życia.

Podczas programu "Doktor Oz radzi" powiedział: - Stany maniakalne zazwyczaj spowodowane są zbyt częstymi imprezami oraz nadużywaniem narkotyków i alkoholu. Nie pojawiają się, gdy prowadzę spokojny tryb życia. To ciekawe, w jaki sposób odpowiedziałem na to pytanie. Byłem "diagnozowany" przez wiele osób, ale w pewnym momencie trzeba uświadomić sobie, jaka jest prawdziwa przyczyna.

Reklama

Charlie wyznał również, że znów bierze leki na HIV.

Na początku tygodnia przyznał, że przerwał leczenie zalecane przez jego lekarza, ponieważ chciał spróbować alternatywnych metod w Meksyku pod okiem lekarza Sama Chachoui. Jednak gdy okazało się, że te metody nie skutkują, wrócił do medycyny konwencjonalnej.

Jego menedżer Mark Burg powiedział: - Chcę wyjaśnić jedną kwestę: Charlie zaryzykował swoje życie, ponieważ pewien lekarz twierdził, że ma lekarstwo na HIV. Gdy okazało się, że jest ono nieskuteczne, wrócił do wcześniejszej terapii.

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje