Reklama

Reklama

Dariusz oskarża Edytę Górniak

- Jestem wstrząśnięta jako człowiek i jako matka, przed jaką sytuacją został postawiony mój 11-letni syn - mówi Edyta Górniak (42).

Tak piosenkarka skomentowała zeznania Dariusza K., które złożył podczas pierwszej rozprawy. Były mąż piosenkarki oskarżył ją o utrudnianie mu kontaktów z synem Allanem.

To miało być przyczyną tragedii, która rozegrała się w lipcu 2014, kiedy Dariusz potrącił śmiertelnie 63-letnią kobietę. "Miałem wtedy zdiagnozowane początki depresji. Psychiatra zalecił mi leki antydepresyjne", mówił.

To te środki miały mieć wpływ na jego zachowanie za kierownicą. Górniak jest oburzona taką postawą ekspartnera.  - Rola matki, w sytuacji, w której postawił nas Dariusz K., będzie dla mnie najtrudniejszym egzaminem - mówi Edyta i zapewnia, że jedyne, co jest dla niej ważne, to spokój syna.

Reklama

- Allan jest świadomym chłopcem, nie jestem w stanie wszystkiego przed nim ukryć - dodaje artystka. Kolejna rozprawa Krupy zaplanowana jest na 1 kwietnia.

Show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy