Reklama

Reklama

David Schwimmer: Sława jest bolesna

Gwiazda "Przyjaciół" zdobył międzynarodową sławę, występując w sławnym serialu jako Ross Geller, ale przyznaje, że nigdy do końca nie poradził sobie z sukcesem i sławą.

Pamiętam bardzo dobrze, kiedy stałem się celebrytą. To nie było nic przyjemnego. To było wręcz bolesne. Nie lubiłem faktu, iż traktuje się mnie inaczej, niż kogoś, kim naprawdę byłem. - powiedział.

- Niezbyt dobrze na to reagowałem. Nie rozumiałem dlaczego ludzie traktują mnie, jak kogoś wyjątkowego. Dla mnie to było bolesne, ponieważ ja się nie zmieniłem. Nie podobał mi się sam fakt, że traktuje się kogoś wyjątkowo, tylko dlatego, że pojawił się w TV.

49-letni aktor gra teraz Roberta Kardashiana w "The People v. OJ Simpson" i wyjawił, że spędził dwie godziny z jego byłą żoną Kris Jenner, aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat prawnika.

Reklama

W rozmowie z magazynem Parade powiedział: - Nie wiedziałem nic na temat Roberta Kardashiana. Porozmawiałem o nim z Kris Jenner. Dowiedziałem się, że był bardzo religijnym człowiekiem, z dużą wiarą. To wyjaśniło trochę fakt, iż zdecydował się poprzeć swojego przyjaciela, nawet jeśli w sercu miał wiele wątpliwości.

- Chodziło mu o to, że to nie on miał ostatecznie oceniać swojego przyjaciela. On miał mu pomóc. Kiedy dowiedziałem się więcej na temat Roberta, uświadomiłem sobie, że on reprezentuje taki moralny kompas wszystkich serii.

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje