Reklama

Reklama

Dziecko ją zmieniło

Po barwnej królowej polskich klubów nie ma śladu. Teraz Jusis to ekomama.

To już nie ta sama Reni co kiedyś. Teraz to bardziej Renata, bo jest poważniejsza - mówi w rozmowie z nami znajoma gwiazdy i dodaje: - Dziecko zmieniło ją nie do poznania. Bardzo dojrzała. Teraz jest taka rozsądna i odpowiedzialna. Ma na punkcie macierzyństwa totalnego bzika.

Reklama

Reni Jusis była kiedyś królową polskich klubów. Co weekend grała koncerty. Zawsze ekstrawagancko ubrana - w ekscentrycznym kombinezonie czy efektownym nakryciu głowy. Teraz już jej takiej nie zobaczymy.

Nie ma czasu, żeby się stroić

- Reni zmieniła styl ubierania. Jeszcze przed ciążą, jak promowała płytę "Ilozjon", przerzuciła się na eleganckie sukienki. Ale teraz to taka mama prawdziwa z niej! - opowiada nam znajoma Jusis. - Mniejszą uwagę przywiązuje do wyglądu. Dba o siebie, ale nie ma czasu, żeby się stroić.

Zmiana Reni zaskoczyła wielu jej fanów. Nie dowierzają, że ich idolka, którą pokochali za świetną elektroniczną muzykę i ekstrawaganckie stroje, dziś stała się przede wszystkim ekomamą.

- Kiedyś chodziłem na jej koncerty, szalałem razem z nią. Teraz mogę jedynie oglądać jej wystąpienie w "DDTVN", gdzie ma chyba jakiś kącik ekomamy czy coś. To już nie moje klimaty, sorry - napisał fan na jednym z forów.

- Reni zakręciła się ekologicznym macierzyństwem. Obserwuję i wiele się od niej uczę. Świetne, że swoją wiedzą i doświadczeniami dzieli się z innymi ludźmi, przychodząc do programu - mówi nam osoba z redakcji "DDTVN".

Zakręcona na punkcie ekologii

Niedługo po tym, jak mały Teofil przyszedł na świat, pisałyśmy, że Reni kąpie synka we własnym mleku, które myje niczym mydło i że używa tylko tetrowych pieluch. Pierze je w specjalnych orzechach sprowadzanych z Indii. Wokalistka po porodzie unikała też wożenia synka w wózku. Nosiła go w specjalnej chuście, którą zachwalała i prezentowała w jednym z programów.

- Noszenie dziecka w chuście to idealny sposób na odzyskanie figury. To moja codzienna dawka sportu - mówiła wtedy.

Ostatnio zaskoczyła opowiadając, że jej synek bawi się głównie tym, co akurat jest pod ręką.

- Kiedy jesteśmy w kuchni, sięga po drewniane łyżki albo turla warzywa po podłodze. Przesypywanie fasoli potrafi zająć dziecko na dłużej niż plastikowe zabawki powiedziała magazynowi "Samo zdrowie".

Wiaderko z recyklingu

- Kupię mu grabki, ale wiaderko będzie miał z recyklingu. Nadaje się do tego kubełek po śledziach.

W jednym z wywiadów Reni wyznała też, że w kosmetyczce nosi kosmetyki własnej produkcji.

- Uczę się robić kremy i maski na włosy domowym sposobem - powiedziała artystka.

Wielką uwagę Reni przykłada także do jedzenia. Swój dzień zaczyna od ciepłej wody z zakwasem z buraków, a najbardziej lubi jeść różne rodzaje kasz.

- Rano jem kaszę z suszonymi owocami, na obiad zupę-krem z warzyw i kaszę z warzywami. Na kolację najchętniej również zupę - opisała swoje codzienne menu.

Reni wyznała też, że myśli już o kolejnym dziecku.

- Chciałabym przygotować się do drugiej ciąży, odżywić organizm po długim karmieniu piersią, zapewnić dziecku zdrowy rozwój od momentu poczęcia - zdradziła.

Jednak fani Reni nie powinni się załamywać. O muzyce gwiazda nie zapomniała. Jednak nie wyklucza, że na jej nowej płycie znajdzie się ślad jej ekologicznej fascynacji.

- Jak Reni nagra tę płytę, to się wcale nie zdziwię, jak ją nazwie "Ekomama" albo w tym stylu - mówi znajomy piosenkarki.

Śródtytuły pochodzą od redakcji portalu INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: dziecko | macierzyństwo | ekologia | Reni Jusis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje