Reklama

Reklama

Dzielnie zasłaniała głębokie rozcięcie

La La Anthony, aktorka, DJ-ka, osobowość telewizyjna, a przede wszystkim żona gwiazdy NBA Carmelo Anthonego, zaszczyciła ostatnio swoją obecnością pokaz Michaela Korsa w Nowym Jorku. Jak wypadła?

Celebrytka na tę okazję założyła czarną sukienkę z okrągłym dekoltem, którą zestawiła z butami do kostki na wysokiej szpilce i z przezroczystego materiału. Na ramiona zarzuciła długą, czarną, połyskującą marynarkę.

Spore zainteresowanie budziła też fryzura celebrytki. Afrykańskie warkoczyki przy skórze, kucyk na czubku głowy i gładko zaczesane z tyłu włosy z pewnością nie były najwygodniejsze, za to bardzo efektowne.

Jednak prawdziwą batalię gwiazda stoczyła przed fotoreporterami z... własną sukienką. Problematyczne okazało się bardzo pokaźne rozcięcie wzdłuż jej nogi, sięgające powyżej biodra.

Reklama

Moment nieuwagi i celebrytka mogłaby pokazać zdecydowanie za dużo! Na szczęście La La Anthony miała w zanadrzu coś, co bardzo jej pomogło.

Celebrytka w dłoni dzierżyła prostokątną torebkę, dzięki której mogła sprytnie zasłaniać newralgiczny fragment swojej kreacji.

Musimy przyznać, że gwiazda była bardzo konsekwentna i doskonale wybrnęła z opresji, w efekcie czego paparazzi nie zdołali zrobić jej żadnego obciachowego zdjęcia.

Doświadczona gwiazda najwyraźniej zdawała sobie sprawę z tego, jakie poruszenie wywołałaby zbyt wyzywającym i frywolnym odsłanianiem swoich wdzięków. Być może również mąż przestrzegł ją przed konsekwencjami?



INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje