Reklama

Reklama

Gabi Drzewiecka: Lubię swoje dorosłe życie

Prezenterka niedawno świętowała swoje 35. urodziny. Zaznacza, że z optymizmem wchodzi w kolejny rok swojego życia. Przyznaje też, że w zasadzie poza cyfrą nic się nie zmieni, bo nadal zamierza prowadzić taki tryb życia jak dotychczas, chce się rozwijać i podejmować kolejne wyzwania zawodowe.

Nie marzy o tym, by cofnąć się o kilka lat. Teraz bowiem dopiero czuje, że jest kobietą świadomą siebie, swoich potrzeb i emocji.

Dziennikarka uważa, że jest teraz w najlepszym punkcie swojego życia. Robi to, co kocha, jest niezależna i zna swoją wartość. Nie ubolewa więc nad mijającym czasem.

- Myślę, że ja się bardziej raduję, cieszę i z każdym rokiem chyba jestem bardziej świadomą osobą. Nie cofnęłabym się ani do czasów liceum, ani do czasów studiów. Lubię swoje dorosłe życie, które bywa, jak u każdego, ciężkie i nie jest usłane różami, ale wydaje mi się, że teraz mam jednak na nie większy wpływ niż wcześniej - mówi agencji Newseria Lifestyle Gabi Drzewiecka.

Reklama

Zdaniem dziennikarki na różnych etapach swojego życia warto robić podsumowania, ale trzeba szybko zapominać o niepowodzeniach, a motywacją do działania powinny być dotychczasowe sukcesy. PESEL ma drugorzędne znaczenie. Ważna jest nasza mentalność, podejście do życia i wewnętrzna młodość. Zamiast więc z niepokojem patrzeć w kalendarz, lepiej korzystać z tego, co przynosi nam każdy kolejny dzień, i czerpać tego radość.

- Nie rozpaczam nad swoim wiekiem, raczej jestem zdziwiona, że tak szybko postępuje - dodaje Gabi Drzewiecka.

Newseria Lifestyle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje