Reklama

Reklama

Grzegorz Greg Collins dostał mnóstwo ofert matrymonialnych. Co zrobił?

Grzegorz Greg Collins, znany jest widzom z programu "Odjazdowe bryki braci Collinsów", który prowadzi z bratem, Rafałem, a także ostatniej edycji "Ameryka Express", w której obaj zajęli drugie miejsce. W czwartek wieczorem pojawił się w relacji na żywo, którą na Instagramie prowadziła Magdalena Steczkowska.

Wokalistka na początku wyznała, że nigdy wcześniej nie spotkała Grega, jednak uwielbia rozmawiać z ludźmi, którzy wiele przeszli, a mimo to są pozytywnie nastawieni do świata i mogą powiedzieć innym coś mądrego. Miała nosa, bo podczas relacji, damska część publiczności wprost oszalała na punkcie gościa, a propozycje małżeństwa sypały się lawinowo.

Reklama

Collins, który jako 16-latek wyjechał do Wielkiej Brytanii, a w wieku 18 lat został ojcem, ujął fanki swoją zaradnością, a także podejściem do rodzicielstwa. "Musimy wziąć życie w swoje ręce i nie robimy tym nikomu żadnej łaski. Nie należą się za to żadne oklaski, tak samo jeśli ktoś jest dobrym ojcem. Jest taki obowiązek, że masz być dobrym ojcem, masz być dobrym facetem, masz dbać o rodzinę" - powiedział Grzegorz Collins.

On sam jest tatą 13-letniej Julii i mówi, że bycie rodzicem to najwspanialsza rzecz, jaka mu się przydarzyła w życiu. "Nie chcę być królem świata, prezydentem, nie chcę nic. Chcę mieć swoją córeczkę" - stwierdził Collins.

Jego sposób na wychowanie jest prosty. "Mam bardzo bliski kontakt z córką i rozmawiamy na wszystkie tematy" - wyznał i dodał, że woli uprzedzić Julię o zagrożeniach związanych m.in. z narkotykami niż udawać, że problem nie istnieje.

"Jest 2020 rok, nie 1995. My, rodzice, musimy iść z duchem czasu" - stwierdził. Powiedział też, że z córką nie porusza jedynie kwestii związanych z kobiecymi sprawami, bo to temat zarezerwowany dla mamy Julki, z którą Greg pozostaje w bardzo dobrych relacjach. Przyjaźnią się do tego stopnia, że Collins będzie nawet ojcem chrzestnym jej trzeciego dziecka.

On sam, jak wyznał, również chciałby założyć jeszcze rodzinę. Jak mówi, nie interesuje go imprezowanie, nie pije alkoholu i nie pali. "Chciałbym mieć jeszcze dwójkę dzieci, jedno mógłbym adoptować" - stwierdził Collins. Nic dziwnego, że po takich wyznaniach w komentarzach zawrzało, a fanki składały propozycje matrymonialne. Greg, który przyznał, że szuka partnerki, powiedział, że wymarzona kandydatka powinna być przede wszystkim dojrzała emocjonalnie.

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje