Reklama

Reklama

Gwiazdorskie pary z dużą różnicą wieku

Temat dużej różnicy wieku w związku co jakiś czas pojawia się w polskich mediach i wciąż budzi spore kontrowersje. Jest tak zazwyczaj wtedy, gdy nowa para decyduje się opowiedzieć przed kamerą lub w prasie o łączącym ich uczuciu. Tak było chociażby w przypadku 59-letniego Jacka Borkowskiego i 37-letniej Pauliny Koziejowskiej. Kilka dni po tym, jak dodali na Instagramie wspólne zdjęcie, wylądowali w telewizji śniadaniowej, by przekonać widzów, że naprawdę są razem szczęśliwi.

Nie wiemy, jak długo trwać będzie związek aktora i pogodynki (choć życzymy im jak najlepiej). Jednak jest w Polsce co najmniej kilka znanych par, które udowodniły stażem i zaangażowaniem, że różnica wieku nie jest dla nich żadną przeszkodą. Zobaczcie, kto znalazł się w tym zestawieniu! Zdradzimy tylko, że rekordzista jest aż o 38 lat starszy od swojej żony.

68-letni dziś Marek Kondrat poznał swoją obecną żonę, gdy ta była jeszcze dzieckiem. Aktor znany m.in. z serialu "Ekstradycja" i filmu "Dzień świra" był przyjacielem rodziny Turnauów. W 2009 roku żona Kondrata - Ilona po 30 latach związku złożyła papiery rozwodowe. Po wyjeździe do Australii założyła szkołę jogi, zaś jej mąż zrezygnował z aktorstwa na rzecz przemysłu winiarskiego.

Reklama

W otwarcie sklepu z winami w Krakowie zaangażowała się Antonina i w ten sposób para zbliżyła się do siebie. Zakochani długo ukrywali swoją relację. W końcu aktor stwierdził, że 65 lat to odpowiedni wiek na przysięgę małżeńską i poprosił partnerkę o rękę. Skromny ślub odbył się w 2015 roku w Krakowie. Natomiast w marcu tego roku para powitała na świecie swoje pierwsze dziecko (aktor ma dwóch dorosłych synów z poprzedniego małżeństwa). Rodzina mieszka obecnie w Hiszpanii.

Jan Englert wciąż uchodzi za jednego z największych amantów polskiego kina. W branży mówi się, że jest aktorem u którego niezwykły talent idzie w parze z pracoholizmem. 75-letni dziś Englert był mężem Barbary Sołtysik i ojcem trójki dzieci, gdy na horyzoncie pojawiła się Beata Ścibakówna. On był wówczas rektorem Akademii Teatralnej w Warszawie, ona jej studentką. Dzieliło ich 25 lat.

Ich romans zaczął się od tournée ze spektaklem "Pan Tadeusz". W Australii "pan profesor" uratował życie młodziutkiej aktorce, która zaczęła się podtapiać. Wtedy wszystko zostało przesądzone. Para długo ukrywała uczucie, w obawie przed obyczajowym skandalem. W końcu Englert rozwiódł się z żoną i zamieszkał ze Ścibakówną w niewielkiej kawalerce. Na początku nikt nie dawał im szans, tymczasem ich miłość trwa już wiele lat. W 2000 roku na świat przyszła córka pary - Helena.

Kiedy Krzysztof Kowalewski stanął na ślubnym kobiercu z Agnieszką Suchorą, miał 65 lat. Wcześniej był żonaty tylko raz - w latach 60., z kubańską tancerką Vivian Rodriguez. Para rozstała się bardzo szybko, ale pozostała w dobrych relacjach. Wieloletnią partnerką aktora była Ewa Wiśniewska. Nigdy nie zdecydowali się na ślub. Olbrzymią popularność przyniosły Kowalewskiemu role w filmach Stanisława Barei. Na deskach Teatru Współczesnego w Warszawie pełnił rolę gwiazdy.

Aktor bardzo szybko zauroczył się Agnieszką, która dołączyła do zespołu. Właśnie rozpadało się jej małżeństwo ze Sławomirem Packiem. Krzysztof postawił wszystko na jedną kartę i rozstał się z Wiśniewską. Od tej pory zakochani są nierozłączni. W 2000 roku na świat przyszła ich córka - Gabrysia. Para pomieszkuje we własnoręcznie wyremontowanym domu na Mazurach. Kochają też Toskanię.

Gdy na drodze Cezarego Pazury pojawiła się młodziutka Edyta, aktor miał 46 lat i dwa nieudane małżeństwa za sobą. Z pierwszą żoną, Żanetą, rozwiódł się w 1994 roku, po pięciu latach związku. Para ma córkę Anastazję (ur. 1990). Już rok później poślubił Weronikę Marczuk, z którą rozstał się w 2007 roku. Po raz trzeci stanął na ślubnym kobiercu 1 maja 2009 roku i choć wtedy niewielu wierzyło, że z Edytą stworzą trwałą relację, w tym roku na świat przyszło ich trzecie dziecko - córeczka Rita.

Poznali się w pociągu. "To było przeznaczenie" - skonstatował po latach aktor. Na pierwszą prawdziwą randkę umówili się przy kasie numer jeden na Dworcu Centralnym. Choć Edyta miała zaledwie 19 lat, była gotowa założyć rodzinę. "Dobre wychowanie wpoili mi rodzice. A odnośnie do dojrzałości, zawdzięczam to braciom. Najstarszy, Sławek, nauczył mnie wiary w Boga, Grzegorz rozsądku i życiowej mądrości, najmłodszy, Tomek, pokazał mi radość życia i nauczył pokory wobec tego, co niesie nam los." - mówiła w jednym z wywiadów. W 2009 roku na świat przyszła ich pierwsza córka - Amelia, a trzy lata później syn Antoni. Pazurowie wyznają tradycyjne wartości i doskonale się uzupełniają.

Dorota Segda jest nie tylko przepiękną kobietą i piekielnie zdolną aktorką. Od 2016 roku pełni bardzo odpowiedzialną funkcję rektora Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Prywatnie zaś od 17 lat jest żoną, starszego od niej o 27 lat, kompozytora Stanisława Radwana. Ich droga do szczęścia była jednak pełna niebezpiecznych zakrętów, a związek długo nazywano w Krakowie mezaliansem.

Kiedy Segda była na III roku studiów, Radwan pełnił funkcję dyrektora Starego Teatru. Młoda dziewczyna szybko zauroczyła się inteligentnym i wpływowym mężczyzną. Jednak kompozytor był wówczas w szczęśliwym związku z Marią Zając. Aktorka poślubiła Jana Korwina Kochanowskiego i już miesiąc po ślubie, podczas tournée w Azji, zakochała się na zabój w Radwanie. Ten jednak nie był gotowy, by zostawić rodzinę. "Nie mogliśmy być ze sobą. Zdarzały się przypadkowe spotkania, ale to nie był związek. Dużo nas to kosztowało bólu i cierpliwości" - wspominała Segda w jednym z wywiadów. Na Stanisława czekała ponad 10 lat. W końcu, po ośmiu latach związku, wzięli ślub w 2001 roku. Wspólnie przetrwali ciężką chorobę Radwana, by dziś znowu cieszyć się wspólnym życiem.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje