Reklama

Reklama

Jan Englert: Dobrze mu bez internetu

Ikona polskiego aktorstwa, Jan Englert, jest przeciwnikiem internetu. Uważa, że przynosi więcej szkody niż pożytku. Dlatego nie ma ani adresu mailowego, ani nawet komputera.

- No, żeby już nie być takim bohaterem - jestem dyrektorem teatru, kancelaria ma adres mailowy i przez kancelarię można się ze mną skontaktować. Ale prywatnie nie byłem w internecie nigdy. (...) Ja nie bardzo umiem nawet przez telefon rozmawiać, bo nie widzę rozmówcy... - 76-letni Jan Englert, dyrektor artystyczny Teatru Narodowego w Warszawie, przyznaje w wywiadzie z Kingą Burzyńską, na łamach książki "Szkoła filmowa II. Rozmowy".

Reklama

Aktor stwierdza, że jest z pokolenia, które wychowało się na wstydzie, w którym jeśli miało się jakąś słabość, to się ją ukrywało. Tymczasem dzisiaj, jego zdaniem, słabością i brakiem umiejętności się epatuje. Jeśli napiszemy, że jesteśmy nieszczęśliwi, nagle dostaniemy pięćset lajków, a jeśli pochwalimy się swoim szczęściem, zostaniemy zhejtowani.

Dowiedz się więcej na temat: Jan Englert

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje