Reklama

Reklama

Jedna z najtrudniejszych scen Adamczyka: Grał nago i mówił po niemiecku

Znany aktor był w niedzielę gościem Rafała Zawieruchy w jego instagramowym programie "Zawierucha filmowa". Panowie rozmawiali m.in. o odważnych scenach erotycznych w filmie "Sztuka kochania", w którym Adamczyk wcielił się w Stanisława Wisłockiego, męża Michaliny Wisłockiej. Okazało się, że w scenach wymagających zrzucenia ubrań miał aktora zastąpić dubler, ale nie zjawił się na planie.

Adamczyk w rozmowie z Zawieruchą opowiedział o tym, że w "Sztuce kochania" zagrał jedną z najtrudniejszych scen w swojej karierze. Chodzi o scenę pierwszego spotkania Michaliny Wisłockiej i Stanisława Wisłockiego.

Reklama

- To był bardzo stresujący dzień, kiedy stałem nago przed dziewczynami, przed całą ekipą i jeszcze musiałem mówić po niemiecku, w języku, którego nie znam - powiedział aktor.

Zdradził też, że początkowe ustalenia były inne - we wszystkich scenach erotycznych miał zastępować go dubler. - Tymczasem dubler poprzedniego dnia zrezygnował, bo mu dziewczyna nie pozwoliła pójść na plan - zdradził Adamczyk. - Zostałem postawiony przed faktem, zadzwoniono do mnie i zapytano, czy się zdecyduję. No cóż, trzeba było.

Nakręcony w 2017 roku film "Sztuka kochania" w reżyserii Marii Sadowskiej opowiada historię życia Michaliny Wisłockiej, lekarki i autorki słynnego poradnika o tym samym tytule, który zapoczątkował w Polsce rewolucję seksualną. Od kwietnia dostępny jest na platformie Netflix.

Zobacz również:

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Adamczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje