John Boyega nie chce się przeprowadzać

Gwiazda filmu "Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy" utrzymuje, że nigdy nie wyprowadzi się z rodzinnego Londynu, ponieważ chce mieszkać blisko rodziny i przyjaciół.

- Nie ma potrzeby przeprowadzania się do LA. Zostaję w Londynie. Tu jest mój dom. Byłem w LA wiele razy. Lubię tam bywać i wracać. Lubię być jednak tu na miejscu ze względu na rodzinę i przyjaciół. - powiedział.

Reklama

Czasami jak zgłodnieję mam ochotę na domowe jedzenie, więc zakładam duży kapelusz i idę na Peckham.

Pomimo, że jego rola w kolejnej części sagi si-fi, spowodowała, że 24-letni aktor bardzo szybko zyskał sławę, on utrzymuje, że jego życie się nie zmieniło.

Są dwie strony mojego życia. Moje życie osobiste jest zwyczajne. Moje życie jest w ogóle bardzo normalne. Ale nie jeżdżę już autobusami. Jeżdżę Audi A1. Nie czuję się jak jakaś gwiazda. I myślę, że im mniej tak się czuję, tym lepiej. Jestem zadowolony z mojej pracy po prostu. - dodał.

Aczkolwiek, John jest zawiedziony, że rola Finna nie przyniosła mu więcej uwagi ze strony kobiet.

W rozmowie z gazetą Daily Mirror powiedział: - Nie przyniosło mi to więcej uwagi. Jestem w sumie dosyć zawiedziony. Myślałem, że to coś da. Teraz spróbuję zagadywać - Cześć, jestem wrażliwy na Moc. Napiszę chyba o tym książkę.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje