Reklama

Reklama

John Galliano: Modowy pirat w tajemniczym ogrodzie

Jego debiut w domu mody Dior obserwowało 850 dziennikarzy i 300 fotografów, jego upadek i nieoczekiwane zakończenie kariery komentowały miliony. Gdy po kilku latach John Galliano powrócił, zapowiedział, że najlepsze kolekcje są przed nim.

- Z powodu szczególnie ohydnego charakteru zachowania i wypowiedzi Johna Galliano, widocznych na filmie wideo ujawnionym w poniedziałek, dom mody Dior postanowił odsunąć go ze stanowiska i wszczął procedurę jego zwolnienia z pracy - głosi komunikat marki. 24 lutego 2011 roku miał miejsce incydent, który na zawsze wpłynął na karierę Galliano i niejako oznaczał koniec pewnej epoki w modzie.

Reklama

W paryskiej restauracji La Perle kreator miał wypić dwie butelki wina, po czym wdać się w awanturę, w czasie której naubliżał siedzącej obok niego parze. Ta poskarżyła się potem policji, że Galliano stosował antysemicką retorykę. Z kolei jeden ze świadków zeznawał, że to projektant został sprowokowany. 8 września 2011 roku wyrokiem sądu, Galliano został uznany winnym publicznemu znieważeniu na tle rasistowskim i antysemickim. On sam przyznał się do uzależnienia od alkoholu i leków i zniknął na dwa lata, aby poddać się terapii.

- Galliano pozostanie ekstrawaganckim Johnem, autorem widowiskowych pokazów, szokujących kampanii reklamowych, ekstremalnie seksownych modelek, buntu. Obrazoburczy pirat, który skończy na dnie - komentował w swojej książce. "Mężczyźni, którzy wstrząsnęli światem mody" Bertrand Meyer-Stabley.

Dowiedz się więcej na temat: John Galliano | Dior

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje