Reklama

Reklama

John Travolta nie jest surowym rodzicem

62-letni aktor przyznał, że nie jest surowym ojcem, a jego córka Ella (16 l.) i pięcioletni syn Benjamin zawsze przychodzą do niego, gdy ich matka - Kelly Preston - nie zgadza się na ich prośby.

 - Tata zgadza się na wszystko. Już taki jest - powiedziała Kelly w jednym z wywiadów.

 - Najpierw dzieci przychodzą do mnie. Ben przychodzi w o północy i pyta: 'Czy mogę zjeść lody?', a ja odpowiadam: 'Nie, musisz iść spać.' Podkreślam - jest północ, a on ma 5 lat - powiedziała Kelly.

- Natomiast tata odpowiada: Pewnie, że możesz! Chcesz lody z ciepłą polewą?

John zgadza się nawet na to, żeby dzieci nie szły czasem spać, ponieważ wie, że długo nie wytrzymają.

W rozmowie z magazynem "People" powiedział:

Reklama

 - Ben mówi: Nie chcę dzisiaj spać, a ja się na to zgadzam, ponieważ wiem, że już o 2 w nocy będzie spał.

Jednak to Kelly musi potem radzić sobie z konsekwencjami.

Powiedziała:

- Potem przychodzi kryzys i muszę go odnieść do łózka, ponieważ mówi: 'Mamusiu, jestem już tak bardzo zmęczony.                         

Para, której najstarszy syn Jett zmarł tragicznie w 2009 roku w wieku 16 lat na skutek ataku serca, wystąpi wspólnie w filmie "The Life and Death of John Gotti". John wcieli się w postać szefa mafii, a Kelly zagra jego żonę.

Ella miała początkowo zagrać ich córkę, ale zmieniła zdanie. Rodzice zaakceptowali jej decyzję.

John powiedział:

 - Postanowiła, że nie zagra w tym filmie. Chce poczekać i zrobić coś innego.

- Jest bardzo mądra i pewna siebie. Zrobi to w odpowiednim czasie.

- Zagrała z nami w filmie "Stare wygi" i wypadła świetnie. Jednak teraz chce wrócić na swoich zasadach.

Rodzice Elli są bardzo dumni z młodej aktorki.

John zapytany o to, czy cieszą się z tego, że Ella poszła w ich ślady, odpowiedział:  - O tak.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje