Reklama

Reklama

Julia Wieniawa radzi rodzicom, jak powinni wychowywać dzieci

Młoda aktorka oparła te porady na własnych doświadczeniach z okresu, kiedy sama była nastolatką i słuchała zakazów i nakazów swoich rodziców.

Wieniawa przyznała, że rodzice dawali jej dużo wolności, a ona starała się nie zawieść ich zaufania. Ale czasem zdarzało się, że nie chciała słuchać ich próśb. 

- Jak zakazywali, to kręciłam i robiłam na odwrót - wyznała 21-letnia gwiazda.

Julia Wieniawa wraz z grupą przyjaciół wystąpiła w relacji na żywo, którą we wtorek prowadziła na Instagramie Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor. Prowadzący, którzy są rodzicami dwóch córek, poprosili swoich młodych gości o rady dotyczące wychowania nastolatków. 

Reklama

Wieniawa i jej znajomi zgodnie odpowiedzieli, że lepiej ufać swojemu dziecku niż stosować zakazy. Podali nawet przykład swojej koleżanki, która była kontrolowana przez rodziców i źle się to dla niej skończyło. 

- Mamy znajomą, która skończyła osiemnastkę i poleciała grubo w świat, bez kontroli, właśnie przez to, że była chowana pod kloszem - powiedziała Julia Wieniawa.

Aktorka stwierdziła, że lepiej sprawdza się traktowanie dziecka po partnersku. 

- Jeśli dajesz dziecku zaufanie, ono je tobie oddaje. Dzięki temu możesz dowiedzieć się więcej o swoim dziecku. Oczywiście nie na zasadzie: rób, co chcesz, baw się, maleńka. Wszystko w granicach rozsądku - wyjaśniła gwiazda. 

Wieniawa zdradziła też, że w jej sprawdziło się podejście, które stosowała jej mama. 

- Miała taki patent, że mówiła: "Idź, rób, co chcesz, ale pamiętaj, jakie są moje słowa". Przez to bałam się zrobić coś głupiego, bo wiedziałam, że mama nie będzie ze mnie dumna - powiedziała Wieniawa. 

Ale przyznała, że czasem zdarzało się, że nie chciała respektować rodzicielskich zakazów. 

- Kazali mi wracać z imprez przed 22.00, żebym jeszcze przyjechała metrem, a ja zawsze prosiłam, czy mogę spać u koleżanki - wspomniała aktorka.

Takich sytuacji musiało być całkiem sporo, bo w 2017 roku w rozmowie z JastrzabPost.pl, 19-letnia wówczas Wieniawa mówiła: 

- Kiedyś byłam bardziej imprezowa, teraz troszeczkę to ze mnie zeszło, takie FOMO, czyli fear of missing out (obawa, że coś nas omija - red.), jest już dawno za mną. Zaczęłam rzeczywiście bardzo wcześnie imprezowanie, teraz wolę ze znajomymi spotykać się w ciągu dnia. 

Na kilka miesięcy przed egzaminami maturalnymi, do których przystąpiła w 2017 roku, w mediach co chwilę pojawiały się informacje o tym, że zamiast się uczyć, Julia Wieniawa imprezuje, pracuje lub wyjeżdża. O jej powodzenie na egzaminie dojrzałości miał się martwić nawet ówczesny chłopak gwiazdy, Antoni Królikowski. 

Aktorka zdementowała jednak później te doniesienia: 

- Nie mają pojęcia o tym, że ja codziennie chodziłam na korki. Codziennie po planie zdjęciowym, siedziałam do północy na korkach z matmy. Pisałam wypracowania z polskiego. Ja się dobrze uczyłam, byłam w bardzo dobrej szkole. Ale o tym jakoś się nie wspomina - stwierdziła aktorka w rozmowie z "Galą" w 2017 roku.

***

#POMAGAMINTERIA

Zróbmy małym pacjentom prezent na Dzień Dziecka

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, na II piętrze, w budynku najbardziej oddalonym od wejścia, znajduje się mały oddział - Oddział Przeszczepiania Komórek Krwiotwórczych z sześcioma izolatkami. To tutaj trafia część dzieci chorych na nowotwory, żeby skorzystać z - czasami ostatniej - szansy powrotu do zdrowia i życia. Stowarzyszenie Koliber prowadzi zbiórkę, by z okazji Dnia Dziecka podarować małym pacjentom - nie zabawki, bo ich tam nie mogą mieć - ale m.in. nowe materace i pościel. Sprawdź szczegóły >>>

WESPRZYJ ZBIÓRKĘ >>>

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Julia Wieniawa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje