Reklama

Reklama

Kardashian na ekstremalnej diecie

Kim Kardashian i Kanye West dopinają szczegóły ślubu na ostatni guzik. Żeby Kim mogła bez trudu dopiąć również ślubną kreację, przeszła na drakońską dietę, a na noc wkłada wyszczuplający gorset.

Dla przyszłej pani West nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli Kim postanowiła, że będzie miała ślub godny księżniczki, to będzie go miała. Najpierw znalazła idealne miejsce na swój ślub ( imitujący zabytek, zbudowany 6 lat temu zamek pod Paryżem), teraz szuka sposobu na idealną sylwetkę.

Reklama

Idealny sposób to sprawdzony sposób czyli stosowana już kilkakrotnie przez Kim dieta Atkinsa. Ostatni raz Kim ratowała tą niskowęglowodanową dietą , próbując zrzucić kilogramy po urodzeniu córki. Wtedy, jedząc ok. 1800 kalorii dziennie,  udało jej się zgubić 23 kg.

Mogłoby się wydawać, że tak imponujący spadek wagi, wystarczy żeby usatysfakcjonować celebrytkę. Najwyraźniej nie.  Jak napisała Kim na jednym z portali społecznościowych: "Obejrzałam moje zdjęcia i zauważyłam, że znowu przybyło mi kilka kilogramów. Muszę się kontrolować. Ćwiczę pięć razy w tygodniu i jem tak zdrowo jak to tylko możliwe". Jak pisze Us Weekly, powołując się na źródło z otoczenia Kardashian:  "Kim je warzywa, ale unika makaronu i białego chleba. To jedyny sposób, żeby skutecznie stracić na wadze. Do tego codziennie robi 100 przysiadów, żeby ujędrnić pośladki".

Kardashian deklaruje, że chciałaby zrzucić jeszcze co najmniej 3 kg. Żeby to osiągnąć, nie zdaje się wyłącznie na dietę. Ostatnio zaczęła wkładać na noc gorset. Jak mówi osoba z otoczenia aktorki, cytowana przez magazyn Grazia: "Kim chce, żeby jej figura w dniu ślubu prezentowała się idealnie. Spanie w gorsecie jest skrajnie niewygodne, ale przynosi świetne efekty, a Kim kilka tygodni przed ślubem jest gotowa na każde wyrzeczenie. "

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje