Katy Perry nie traktuje poważnie romansu z Orlando Bloomem

Para była widziana razem ostatnio wiele razy, a na początku tygodnia trzymała się za ręce w Sunset Tower w Los Angeles podczas urodzinowego obiadu dla menedżera aktora znanego z filmu "Piraci z Karaibów". Jednak osoby z otoczenia pary twierdzą, że ich związek to nic poważnego.

W rozmowie z "Us Weekly" źródło podało: - Dobrze się razem bawią. Nie wydaje mi się, żeby Katy traktowała ten związek poważnie. Po prostu dobrze się bawią.

Reklama

W rozmowie z "Entertainment Tonight" osoba z otoczenia pary powiedziała: - Trzymali się za ręce w samochodzie. Katy denerwowała się, że ktoś może ich zauważyć i weszli szybko do budynku, zasłaniając się. Orlando otworzył jej drzwi. W samochodzie trzymali się za ręce i było widać, że są ze sobą blisko.

Informacje te pojawiły się po tym, jak para została przyłapana na flircie podczas rozdania Złotych Globów w styczniu.

- Katy i Orlando trzymali się na uboczu i pili szampana i cały czas ze sobą flirtowali, a imprezę opuścili już razem. Orlando cały czas patrzył się na jej dekolt, natomiast Katy z nim flirtowała i wykorzystywała swój urok. - podało źródło.

- Szeptał jej do ucha i dotykał jej pleców, gdy rozmawiali.

Kilka tygodni po tym wydarzeniu pojawili się razem na występie "The Absolute Brightness of Leonard Palkey".

Katy była wcześniej żoną Russella Branda. Niedawno spotykała się i rozstawała z piosenkarzem Johnem Mayerem. Orlando natomiast ma pięcioletniego syna Flynna z byłą żoną Mirandą Kerr.



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje