Reklama

Reklama

Kim Kardashian West prawdopodobnie urodzi przez cesarskie cięcie

Gwiazda reality show "Z kamerą u Kardashianów" w przyszłym miesiącu ma urodzić drugie dziecko, jednak dowiedziała się, że być może nie będzie mogła urodzić w sposób naturalny, ponieważ dziecko jest ułożone pośladkowo. Oznacza to, że jego główka jest nadal zwrócona ku górze.

- Martwię się, że moje dziecko jest ułożone pośladkowo, czyli jest w złej pozycji. - napisała Kardashian na swoim blogu.

Reklama

- Jego główka jest nadal zwrócona ku górze, a powinno być odwrotnie. Jego pozycja powinna była się zmienić do 32. tygodnia. Dlatego też będę musiała mieć cesarskie cięcie. - zwierzyła się celebrytka.

35-letnia piękność szuka alternatywnych rozwiązań i robi co w jej mocy, aby dziecko jeszcze się obróciło.

- Moje dziecko jest dosyć duże - waży ponad trzy kilogramy - i może po prostu jest zbyt duże, ale zwróciłam się do kręgarza doktora Elliota Berlina, który zajmuje się kobietami w ciąży. Dzięki spotkaniom z nim dowiedziałam się wielu rzeczy. - wyjaśniła.

- Robię co w mojej mocy, aby dziecko się obróciło. Trzy razy dziennie przez 15 minut leżę praktycznie do góry nogami.

- Słucham muzyki i okładam lodem odpowiednie miejsca na brzuchu, aby dziecko zmieniło pozycję. Rozpoczęłam nawet akupunkturę przy użyciu bylicy pospolitej. Palę ją codziennie na palcach u stóp. Próbuję nawet hipnozy!

Kim, która razem z mężem Kanye Westem ma dwuletnią córkę North, przyznała, że boi się cesarskiego cięcia, ale zgodzi się na nie, jeśli poród naturalny będzie zagrażał jej życiu oraz życiu dziecka.

- Oczywiście jeśli zajdzie taka potrzeba, poddam się cesarskiemu cięciu. Ale wolałabym nie. - powiedziała Kardashian.

- Życzcie mi szczęścia i módlcie się, aby dziecko się obróciło! Nie chcę udawać, że się tym wszystkim nie martwię. Mam nadzieję, że dziecko się obróci i wszystko pójdzie dobrze, ale jestem przygotowana na wszystko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje