Kinga Rusin świętuje 25-lecie pracy w telewizji

Kinga Rusin to jedna z najbardziej rozpoznawalnych osób w polskich mediach. Od lat pracuje w telewizji nie tylko jako dziennikarka. Była też reporterką, reżyserką, montażystką... Prawdziwa kobieta-orkiestra!

Dziś gwiazda świętuje 25-lecie pracy zawodowej w telewizji. Lwią część tego czasu spędziła w stacji TVN, w której prowadziła m.in. magazyn Wizjer TVN, You Can Dance - Po Prostu Tańcz (najpierw, jako prowadząca, później jako jurorka). Prowadzi też weekendowe wydania programu Dzień Dobry TVN, a od 2016 roku zaangażowała się też w projekt Agent - Gwiazdy.

Reklama

Kinga Rusin udziela się też społecznie. Wspiera akcje ekologów, promuje zdrowy styl życia, jest również współwłaścicielką marki naturalnych kosmetyków. Otwarcie krytykuje poczynania polityków, nie kryguje się z własnymi poglądami.

Szerokim echem w plotkarskiej prasie odbiło się jej niezbyt udane małżeństwo z Tomaszem Lisem. Pobrali się w 1994 roku, by ostatecznie rozwieść się z nim po 12 latach. Mają dwie córki - Polę i Igę.

Kinga Rusin celebruje swoje życie w pełnym znaczeniu tego słowa. Kocha swoją pracę i zawsze podkreśla, że nie zamieniłaby jej na nic innego. Na Instagramie pojawił się krótki opis jej dotychczasowego dorobku zawodowego.

"Dzisiaj mija dokładnie ćwierć wieku mojej pracy na ekranie tv. Zadebiutowałam 5. lutego 1993 roku zapowiadając program na antenie TVP1. Później byłam również reporterem, producentem, scenarzystą, realizatorem, a jak było trzeba operatorem i montażystą. Przeprowadziłam setki wywiadów z wielkimi gwiazdami, wybitnymi twórcami, odkrywcami, naukowcami, nieprzeciętnymi ludźmi. Zrealizowałam dziesiątki reportaży zarówno w Polsce jak i zagranicą. Przeżyłam w tv niesamowite przygody - 8 sezonów z You Can Dance, a obecnie 3cią już edycję Agenta. I zawsze, kiedy wydaje mi się, że telewizja nie ma już dla mnie tajemnic niespodziewanie znów mnie czymś zaskakuje. Nie sposób się nią znudzić. Na swojej zawodowej drodze spotkałam ludzi, którzy uwierzyli we mnie i dali mi szansę. Bez nich nie byłoby mnie tutaj. Tak samo jak nie byłoby mnie tu gdyby nie Wy, widzowie. Dziękuję za wszystkie wyrazy sympatii, za zaufanie, za to że jesteście ze mną na dobre i złe. Uwielbiam to co robię. Jestem szczęściarą!" - napisała Kinga Rusin.

Czego życzycie dziennikarce w dniu zawodowego jubileuszu?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje