Reklama

Reklama

Królowa Elżbieta II jednak wyraziła zgodę! To zaskoczyło poddanych!

Wbrew wcześniejszym doniesieniom, że księże Harry jedynie poinformował królową o tym, jakie imiona będzie nosiła jej prawnuczka, okazuje się, że rozmawiał o tym z Elżbietą II jeszcze przed narodzinami dziecka. I że ona zaakceptowała Lilibet, czyli imię, które było jej własnym przydomkiem w okresie dzieciństwa.

"Meghan i Harry mieli krótką listę z kilkoma innymi imionami, ale to zawsze było ich ulubione. Bardzo im zależało, by królowa uległa i to stało się tuż przed porodem" - ujawnił informator magazynu "Us Weekly". 

Informator ów dodał, że zarówno Meghan, jak i Harry wcześniej uznali, że imię Lilibet "będzie właściwe tylko wtedy, gdy Jej Wysokość wyrazi zgodę na coś tak osobistego".

Urodzona 4 czerwca córeczka Meghan i Harry’ego otrzymała dwa imiona: Lilibet Diana. To drugie po swojej babci - Lady Di.

"Harry zawsze mówił, że jeśli będzie miał córkę, chce, aby jej drugie imię brzmiało Diana, w hołdzie dla jego mamy" - powiedział informator "Us Weekly". 

Reklama

Dodajmy, że ich dwuletni obecnie syn Archie zawdzięcza swoje imię przodkowi księżnej Diany - Archibaldowi Campbellowi.

Imię "Lilibet" jest dla Jej Królewskiej Mości ważną, osobista historią. Przydomek ten powstał, gdy ówczesna księżniczka Elżbieta była jeszcze niemowlakiem i nie potrafiła poprawnie wymówić własnego imienia. 

Jej dziadek, król Jerzy V, czule nazywał ją Lilibet, naśladując jej próby wypowiedzenia jej imienia. Zdrobnienie to przyjęło się także wśród innych członków rodziny królewskiej. 

Królowa Elżbieta II podpisała się jako Lilibet na wieńcu pogrzebowym jednego z jej najbliższych przyjaciół, Earla Mountbattena, a na pogrzebie swojego męża, księcia Filipa, zostawiła na trumnie list podpisany na kopercie "Lilibeth", bo tak właśnie zwracał się do niej także i mąż. 



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje