Reklama

Reklama

Książę Harry idzie w ślady mamy

Książę Harry przyznaje, że podświadomie stara się kontynuować działania mamy.

31-letni książę - którego matka, Księżna Diana, zginęła w wypadku samochodowym w 1997 roku w Paryżu - wyznał, iż pomimo, że nie jest tego do końca świadomy, to część jego stara się spełniać ambicje mamy, aby pomagać potrzebującym.

Powiedział: - Jestem prawdziwy. Zawsze staram się dołączyć element szczęścia i radości do wszystkiego, co robię. To jest najprawdopodobniej część mnie, jaką mam po mamie. Staram się stanąć na wysokości zadania i godnie kontynuować jej ambicje. Nie jest to łatwe.

Książę rozwiał także opinie na swój temat, jako osobie unikającej pracy, wyjawiając, iż w domu zawsze szuka czegoś konstruktywnego do zrobienia, aby nie marnować czasu.

W rozmowie z gazetą Sunday Times powiedział:  - Jest mnóstwo ludzi, którzy uważają, że powinienem iść do pracy.

- Rozważałem to długo. Przepracowałem 10 lat w wojsku - najlepsza praca na świecie. Chciałem, aby społeczeństwo doceniło mnie dzięki temu.

Książę dodał także, iż odczuwa potrzebę, aby być aktywnym i robić coś dla społeczeństwa.

Książę Harry - który zakończył swoją militarną karierę w zeszłym roku - wyjawił: - Nie mam żadnej satysfakcji z siedzenia na d***e w domu - i to tylko część ciała, nie przekleństwo.

Reklama

Bang Showbiz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy