Reklama

Reklama

Książę William i Harry pożegnali dziadka we wzruszający sposób

Książę William i książę Harry bardzo przeżyli śmierć księcia Filipa. Choć sędziwy książę miał 99 lat i każdy spodziewał się najgorszego, to jednak i tak wydarzenie to było dla członków rodziny królewskiej wstrząsające. Swój żal wyrazili w swoich słowach William i Harry.

Cała rodzina królewska szykuje się do pogrzebu księcia Filipa, który zmarł 10 kwietnia. Najbardziej dyskusyjne było to, czy Harry i Meghan pojawią się na pogrzebie. 

Reklama

Okazało się, że owszem, Harry przyleciał już do Londynu, jednak bez swojej żony, która jest w zaawansowanej ciąży. 

Mimo waśni jakie od wielu miesięcy trwają w brytyjskiej monarchii, Harry był niezwykle związany z dziadkiem, podobnie jak William. Dlatego nie mogło zabraknąć go podczas ostatniego pożegnania księcia Filipa. 

W mediach pojawiły się także wypowiedzi Williama i Harry'ego na temat męża królowej Elżbiety II. 

"Mój dziadek był człowiekiem służby, honoru i wielkiego humoru. Był autentyczny, z bardzo ostrym dowcipem i dzięki swojemu urokowi potrafił zwrócić uwagę każdego w pomieszczeniu - a także dlatego, że nigdy nie wiedziałeś, co powie dalej. Zostanie zapamiętany jako najdłużej panujący małżonek monarchy, odznaczony żołnierz i książę. Dla mnie podobnie jak wielu z was, którzy stracili ukochaną osobę lub jednego z dziadków, pomimo bólu minionego roku, mój dziadek był: mistrzem grillowania, legendą przekomarzania się i bezczelny do końca" - napisał w niezwykle wzruszający sposób Harry.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje