Księżna Diana nie mogła radyklanie zmieniać wizerunku

Bycie w centrum uwagi oznacza, że czasami jest się kopiowanym pod względem ubioru, uczesania itp. Tak było i w przypadku księżnej Diany, która z każdego niemal powodu trafiła na nagłówki gazet. Ten fakt Diana umiejętnie wykorzystywała.

Trudne postępować z wszelką dyskrecją, gdy jest się celebrytą. Tak było w przypadku księżnej Diany, której każde posunięcie, trafiało na okładki gazet. Tak bardzo, że musiała kontrolować wszystko - od ubioru, po fryzurę. Zmiana fryzury u Diany - to by była sensacja!

Reklama

Ostatnio na łamach "Town & Country" ukazała się relacja jej fryzjera z tamtych czasów, Richarda Daltona. "Cokolwiek zrobiłem z jej włosami, byliśmy na pierwszych stronach gazet! Tak więc, aby przejść od wczesnej fryzury Diany do kultowej fryzury pixie (krótkie cięcie z dłuższą grzywką), matka Williama i Harry'ego musiała użyć podstępu i finezji.

"Musieliśmy być bardzo czujni" - mówi fryzjer. "Co tydzień wycinałem o centymetr więcej. Nikt tego nie odnotował, przed jej podróżą do Afryki, gdzie pojechała, mając już krótką fryzurę" - mówił Dalton. Księżna Diana musiała więc włosy skracać po trochu każdego tygodnia. Nie chciała, by temat fryzury przysłonił kluczowe informacje i wydarzenia. I dopięła swego. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje