Reklama

Reklama

Lindsay Lohan jednak nosi pierścionek zaręczynowy?

Najpierw miał być huczny ślub, potem dramatyczne rozstanie, a teraz… chyba jesteśmy świadkami wielkiego powrotu. Czyżby Lindsay Lohan i rosyjski milioner, Egor Tarabasov, wrócili do siebie?

Jeszcze na wiosnę wydawało się, że Lindsay Lohan zamierza się ustatkować. Aktorka, która na koncie ma równie wiele ról filmowych, co towarzyskich skandali, przyjęła oświadczyny rosyjskiego bogacza, Egora Tarasova.

Reklama

Związek tej dwójki zawsze był burzliwy, ale poważny kryzys zaczął się w zeszłym miesiącu, kiedy para spędzała razem wakacje na greckiej wyspie Mykonos. Po powrocie z podróży Lindsay opowiadała, że Egor "pił za dużo i zachowywał się jak szalony", internet zaś obiegły zdjęcia z plaży, na której milioner agresywnie szarpie aktorkę oraz wykręca jej ręce.

 - Boję się tego, co Egor może zrobić mnie i nam - mówiła Lindsay.  - Teraz rozumiem, że nie można być w związku tylko dlatego, że kogoś się kocha. Żadna kobieta nie może być z mężczyzną, który uderzył ją i nie potrafi nawet powiedzieć "przepraszam".

Wydawało się, że te słowa Lindsay są jednoznaczne z zerwanie. A jednak nie! Aktorka opublikowała niedawno na Instagramie zdjęcie, na którym widać pierścionek zaręczynowy.

Czyżby Egor jednak powiedział "przepraszam"?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje