Reklama

Reklama

Madonna: To artystyczny gwałt!

Do sieci wyciekł materiał z najnowszej płyty Madonny. Gwiazda pop ten hakerski atak nazwała „artystycznym gwałtem” i „aktem terroryzmu”. Teraz przeprasza za te ostre słowa.

" To artystyczny gwałt. To forma terroryzmu. Czemu ludzie chcą zniszczyć proces twórczy? Dlaczego kradną? " - napisała Madonna na swoim profilu na Twitterze, krótko po tym jak do sieci wyciekły skradzione przez hakerów fragmenty jej niewydanego jeszcze albumu.

Reklama

Słowa wywołały falę oburzenia wśród internautów. "Jak możesz porównywać kradzież piosenek do aktu terroryzmu, w którym giną setki dzieci?", "Jej histeria i ignorancja nie znają granic" - to tylko niektóre z dziesiątek negatywnych komentarzy, które pojawiły się pod twittem gwiazdy.

Madonna najwyraźniej nie spodziewała się, że wywoła aż takie oburzenie. W rozmowie z dziennikarzami "The Guardian" wyjaśniała, że nie chciała "nikogo obrazić, ani wszczynać takiego alarmu".  - Oczywiście, za tym wyciekiem stoi osoba albo grupa osób, która chciała mnie sterroryzować. Nie chciałam, żeby moje słowa zabrzmiały niepokojąco. Jednak wtedy tak właśnie czułam - tłumaczyła Madonna.

- Jestem artystką, jestem bardzo ekspresyjna. Przykro mi jeśli moje słowa kogoś zaalarmowały - powiedziała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje