Reklama

Reklama

Meg Ryan na czerwonym dywanie: tak wygląda dziś

Meg Ryan jest jedną z ikon lat 90. Aktorka ma na swoim koncie role w kultowych filmach z tamtego okresu.

Ryan od początku wyróżniała się na tle koleżanek po fachu. Krótkie włosy i twarz małej dziewczynki były jej znakami rozpoznawczymi. Reżyserzy szybko zrozumieli, że będzie przekonująca w rolach tzw. kobiet z sąsiedztwa. Z Ryan łatwo było się identyfikować, a przy okazji podziwiać jej silną osobowość.

Przełomem w karierze aktorki był film "Kiedy Harry poznał Sally" z 1989 roku. Potem kariera Meg potoczyła się błyskawicznie. "The Doors", "Bezsenność w Seattle", "Kiedy mężczyzna kocha kobietę", "Francuski pocałunek", "Miasto aniołów" - to tylko niektóre z wielu tytułów, w których zagrała główną rolę.

Niestety, 56-letnia dziś aktorka, z czasem coraz rzadziej dostawała angaże. Być może jest to związane z uzależnieniem Ryan od medycyny estetycznej. Meg ma okresy, w których w ogóle nie przypomina siebie. Opuchnięte policzki, naciągnięta skóra, sztuczny uśmiech to (niestety) od kilku lat jej cechy charakterystyczne.

Reklama

Ostatnio aktorka pojawiła się na gali w Nowym Jorku i na wielu zrobiła pozytywne wrażenie. Bardzo szczupła Ryan zaprezentowała się w eleganckiej, transparentnej sukni z kwiatowym motywem. Zaczesała gładko długie, blond włosy i postawiła na delikatny makijaż. Widać też, że jej twarz jest mniej opuchnięta, a Meg może się wreszcie uśmiechać.

Mamy nadzieję, że to dobry znak i aktorka będzie wyglądała coraz lepiej! Jak myślicie?



INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Meg Ryan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje