Reklama

Reklama

Mel B uważa, że mogłaby być przyjaciółką Marilyn Monroe

40-letnia była piosenkarka Spice Girls wyjawiła, że jej zdaniem, potrafiłaby nawiązać przyjaźń z amerykańską ikoną i bardzo chciałaby mieć szansę porozmawiania z nią.

Na pewno byśmy się dogadały. Mam mnóstwo jej zdjęć na ścianach mojego domu w LA. Ludzie uważają, że ją znają, ale nie wydaje mi się, że mają rację. Ona wiodła bardzo tajemnicze życie. - powiedziała.

Reklama

W międzyczasie, Mel wyjawiła, że spotkanie z byłym prezydentem Afryki Północnej, Nelsonem Mandelą, 19 lat temu jest najbardziej zapadłym w pamięć wydarzeniem w jej życiu.

W rozmowie z gazetą Mail on Sunday powiedziała: - Byłam razem ze Spice Girls i on zaprosił nas na kolację. Byłyśmy tam tylko my i on. To była bardzo prywatna i niesamowita wizyta, ponieważ rozmawiał z nami i dawał wskazówki, dotyczące życia.

Pamiętam, że powiedział: - Bądźcie świadome, co dzieje się dookoła was i opiekujcie się swoimi bliskimi i przyjaciółmi. To spotkanie było wręcz nieprawdopodobnym i pięknym doświadczeniem. Nie wydaje mi się, że zjadłam cokolwiek. Nie mogłam - byłam zbyt pochłonięta i zafascynowana rozmową.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje