Reklama

Reklama

Mila Kunis potwierdziła, że kłamstwo pomogło jej osiągnąć sukces

Popularność przyniósł Mili Kunis („Czarny łabędź”) występ w komediowym serialu „Różowe lata 70.”, w którym wcieliła się w rolę Jackie Burkhart. Niepotwierdzona do tej pory plotka głosiła, że aby wziąć udział w castingu do tego serialu, Kunis skłamała o swoim wieku. 14-letnia naówczas aspirująca aktorka powiedziała twórcom serialu, że ma 18 lat. Teraz Kunis potwierdziła tę plotkę.

Mila Kunis: Chciałabym oznajmić bardzo jasno, że tak. Skłamałam!

 "Krąży plotka o tym, że skłamałam o swoim wieku. Chciałabym teraz oznajmić bardzo jasno, że tak. Skłamałam!" - zdradza Mila Kunis w rozmowie z magazynem "Vanity Fair". Jest więc prawdą, że aby móc wziąć udział w przesłuchaniach do roli Jackie, Kunis posunęła się do kłamstwa. Kiedy jednak potem rozpoczynały się zdjęcia do serialu "Różowe lata 70.", jego twórcy - Bonnie i Terry Turnerowie - mieli świadomość, że przyszła gwiazda ma tylko 14 lat.

Zobacz również: Cichopek i Hakiel zamieścili wymowne posty na Instagramie. "Nie wierzę w to, co czytam"

Reklama

Mila Kunis: Nigdy nie byłam traktowana gorzej

"To był apogeum okresu, kiedy to starsi aktorzy grali młodsze dzieciaki. Tymczasem ja byłam w wieku mojej bohaterki. Mimo to nigdy nie byłam traktowana gorzej. Jeśli jakiś członek obsady próbował mnie tak potraktować, zaraz drugi stawał w mojej obronie. To, że nigdy nie sięgnęłam po narkotyki, wynika z tego, że nikt na planie ich nie zażywał. A ja, mając 14 lat, traktowałam ich jako wzór. Moja późniejsza kariera mogła się rozmaicie potoczyć, ale na planie było super - zapewnia Kunis.

Fani postaci Jackie czekają już na zapowiedzianą przez portal streamingowy Netflix kontynuację popularnego sitcomu, serial "That ’90s Show" ("Różowe lata 90."), w którym Kunis powróci do tej roli. Nieznana jest jeszcze data premiery tej produkcji, ale Kunis zapewnia, że spodoba się ona wszystkim, którzy lubili oryginalny serial.

Zobacz również: Agata Duda spotkała się z kołem gospodyń wiejskich. Zachwyciła stylizacją

Mila Kunis w "Najszczęśliwszej dziewczynie na świecie"

Póki co Kunis od kilku dni można oglądać w innej produkcji Netfliksa, filmie "Najszczęśliwsza dziewczyna na świecie", w którym wciela się w tytułową rolę. Ani Fanelli, bo tak nazywa się postać Kunis, to odnosząca sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym nowojorska dziennikarka, której świat niespodziewanie staje na głowie. Wszystko za sprawą reżysera kryminalnego dokumentu, który zwraca się do niej z prośbą o wywiad dotyczący wydarzeń z przeszłości dziewczyny. 

Zobacz również: To najgorętszy kolor sezonu. Tak nosi go Alessandra Ambrosio

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Mila Kunis | Netflix | Różowe lata 70.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy