Reklama

Reklama

Monika Olejnik oskarżana o hipokryzję

Wpis Moniki Olejnik dotyczący Romana Polańskiego podzielił internautów. Jedni zarzucają jej usprawiedliwianie reżysera, inni uważają, że dziennikarka przedstawiła fakty.

Monika Olejnik na swoich kontach w mediach społecznościowych zamieściła zdjęcie, na którym siedzi obok Romana Polańskiego. Pod fotografią umieściła wpis nawiązujący do niedawnej gali wręczenia Cezarów, francuskich nagród filmowych.

Reklama

- A kiedyś... podziwiany i doceniany w świecie za swoje filmy, Roman Polański przypominał sobie język włoski w piękniej rozmowie z Claudią Cardinale. A dzisiaj? Nominowany w 12 kategoriach film Polańskiego "Oficer i szpieg" otrzymał 3 statuetki Cezara w kategoriach: najlepszy reżyser, najlepszy scenariusz adaptowany oraz najlepsze kostiumy (...)

- Na Place des Ternes, w pobliżu Salle Pleyel odbywały się protesty przeciwko Romanowi Polańskiemu. Reżyser nie pojawił się na uroczystej gali. W geście solidarności cała ekipa filmu zbojkotowała uroczystość! Agnieszka Holland powiedziała: "Widzę sporo hipokryzji w związku ze sprawą Polańskiego(...)", napisała Olejnik na Facebooku i Instagramie.

Dziennikarka nawiązała w ten sposób do tego, co stało się podczas sobotniej gali wręczenia Cezarów. Polskiego reżysera uhonorowano tam nagrodą za reżyserię. Część publiczności wybuczała ten werdykt, niektórzy opuścili salę. Jedną z tych osób była aktorka Adele Haenel, która po wyjściu z uroczystości, krzyknęła: "Brawo pedofilia!".

Dowiedz się więcej na temat: Monika Olejnik | Roman Polański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje