Reklama

Reklama

Natalia Siwiec liczy, że po świętach wróci do Polski

Modelka jest jedną z wielu osób, które z powodu pandemii koronawirusa utknęły poza granicami naszego kraju. Teraz zdradziła, że ma już bilety na lot do Polski. Nie ma jednak pewności, czy ten lot się odbędzie.

Natalię Siwiec pandemia koronawirusa zaskoczyła w podróży. Gdy Polska zamknęła granice, modelka wraz z mężem Mariuszem Raduszewskim i córeczką Mią przebywali w Meksyku, gdzie są do dziś.

Jak powiedziała Siwiec w środowej relacji na Instagramie, nie udało jej się skorzystać z programu "Lot do domu", ale mają zarezerwowane bilety na powrót do Polski na 16 kwietnia.

- Wszyscy mówią, że tego lotu nie będzie, ale ja jednak mam nadzieję, że wrócimy do Polski - powiedziała.

Reklama

Wyznała też, że przymusowo przedłużone wakacje nie są wcale tak komfortowe, jak mogłoby się wydawać.

- Świeci słońce i jest cudownie, ale jest tak gorąco, że nie da się wyjść na zewnątrz, ewentualnie można siedzieć w basenie - powiedziała. Zapytana przez jednego z fanów o to, czy razem z mężem w trakcie kwarantanny sięgają po alkohol, odpowiedziała:

- Coś tam sobie pijemy wieczorami, nawet czerwone wino polubiłam ostatnio, ja w ogóle najbardziej lubię wódkę, ale oczywiście w bardzo małych ilościach.

Makijażystka Magdalena Pieczonka, która brała udział w tej relacji razem z Siwiec, zażartowała wtedy, że po kwarantannie całe społeczeństwo będzie musiało iść na odwyk.

- Przynajmniej branża alkoholowa nie odczuje kryzysu - podsumowała Natalia Siwiec.

Dowiedz się więcej na temat: Natalia Siwiec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje