Reklama

Reklama

Nie żyje syn Mii Farrow

27-letni syn Mii Farrow zmarł w środę w szpitalu w Connecticut. Mężczyzna prawdopodobnie popełnił samobójstwo.

Thaddeus Farrow w środę wieczorem został znaleziony ranny w swoim samochodzie na przy jednej z dróg w stanie Connecticut. Przewieziono go do szpitala, w którym zmarł kilka godzin później.

Policja nie dopatrzyła się w śmierci Farrowa motywów kryminalnych, nie podała jednak oficjalnej przyczyny jego śmierci. Początkowo media wskazywały na obrażenia odniesione w wyniku wypadku, jednak teraz pojawiły się informacje na temat ran postrzałowych znajdujących się na ciele mężczyzny (pisze o tym m.in. "USA Today"), co może wskazywać na samobójstwo.

Reklama

Thaddeus był jednym z dziesięciorga dzieci adoptowanych przez Mię. Aktorka zdecydowała się na jego adopcję w 1994 roku, chłopiec miał wtedy 12 lat i przebywał w domu dziecka w Kalkucie.  Jako dziecko Thaddeus zachorował na polio, w wyniku którego stracił zdolność samodzielnego poruszania się.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje