Reklama

Reklama

Paulina Krupińska: Drugie dziecko

Modelka jest zachwycona macierzyństwem. Do tego stopnia, że z Sebastianem planują powiększenie rodziny. Zdradziła też, jakie ma plany zawodowe.

Kariera Pauliny Krupińskiej (29) nabiera tempa. Śliczna modelka rozważa propozycje prowadzenia kolejnych programów w telewizji, ale myśli też o powiększeniu rodziny. Tak bardzo spodobało jej się rodzicielstwo. Podobnie zresztą jak jej partnerowi Sebastianowi (40).

"Z pełną świadomością to ojcostwo przyszło i było wyczekiwane przez niego, tak jak przeze mnie - macierzyństwo mimo młodszego wieku. Generalnie jest to niezwykłe doświadczenie w naszym życiu", wyznaje Krupińska w SHOW. Na razie jednak stara się łączyć pracę zawodową z opieką nad roczną córeczką Tosią.

Reklama

Rodzina im się powiększy

Kilka dni temu Paulina wróciła z Peru. Kręciła tam nowy program "Sekrety doliny Inków", który zobaczymy w TVN Style. Modelka jest zachwycona podróżą. "Byłam w Peru ponad tydzień. Największe wrażenie, jeśli chodzi o widoki, robi Machu Picchu. Miałam okazję spędzić tam dzień i pozwiedzać. Zresztą całe Andy są bajeczne. Ale największe wrażenie wywarły na mnie spotkania z ludźmi i ich odmienna kultura", mówi.

Jednak ta podróż oznaczała rozłąkę z ukochaną córeczką. "Zostawiłam córkę w bardzo dobrych rękach, moi rodzice mieli wtedy urlop, dlatego pojechali z Tosią i Sebastianem do Zakopanego. Wiedziałam, że moja córka lepiej zniesie to rozstanie niż ja i nie będzie tego w pełni świadoma", mówi. "To była pierwsza nasza taka rozłąka. Teraz, po powrocie, chcę z nią spędzać każdą sekundę, ale z drugiej strony, taka chwilowa przerwa dobrze robi i każdej mamie jest czasem potrzebna", dodaje.

Paulina myśli o tym, by powiększyć rodzinę. "Trzeba iść za ciosem, tak łatwo się mówi (śmiech). Ale na pewno chcemy rodzeństwa dla Tosi, więc prędzej czy później to się stanie. Moje wszystkie przyjaciółki mają po dwoje dzieci, więc będę je gonić...", zdradza nam modelka. Krupińska jest w idealnej sytuacji, bo może liczyć na pomoc w wychowaniu dzieci.

Wszystko pod kontrolą

"Przed porodem kupiłam mnóstwo książek i poradników, ale przyznam się, że tylko je przejrzałam i stwierdziłam, że ja to wszystko wiem (śmiech). Głównie dzięki temu, że uczestniczyłam w wychowaniu dzieci moich przyjaciółek. Wydaje mi się, że to jest najlepsza sprawa, jak się ma taki pakiet koleżeński. Mamy dzieci w podobnym wieku i założyłyśmy forum, na którym wymieniamy się poradami i zdjęciami naszych pociech", zdradza.

A wkrótce temat wychowania i rozwiązywania problemów rodzicielskich pozna jeszcze lepiej, bo będzie prowadzić nową audycję w TVN Style. "Pod koniec września rusza program parentingowy o charakterze poradnikowo-rozrywkowym z elementami reality. Jesteśmy jeszcze przed nagraniami, ale już teraz mogę zdradzić, że jego bohaterami będą rodziny, borykające się z problemami swoich pociech od urodzenia, przez następne etapy dzieciństwa", zdradza nam modelka.

"W programie nie zabraknie zagadnień natury pielęgnacyjnej, psychologicznej, a także różnych nietypowych zachowań podczas rozwoju dzieci. Wraz z doktorem, który jest ekspertem, będziemy starali się przedstawić receptę na szczęście w rodzinie", dodaje. Oprócz tego Paulinę będziemy mogli zobaczyć w kontynuacji już sprawdzonego formatu. "Dodatkowo będzie też parę odcinków »Kliniki urody EXTRA« i program w internecie, ze mną w roli prowadzącej", mówi.

Wygląda na to, że Paulinę czeka bardzo pracowita jesień. Nie oznacza to jednak, że będzie zabierać małą Tosię ze sobą do pracy. "Wszędzie z nią jeździmy. Mam jednak zasadę - nie zabieram dziecka do pracy. Gdy Tosia była malutka, Sebastian przywoził mi ją na plan w porach karmienia. Teraz, kiedy córka byłaby na przykład ze mną na nagraniach programów, nie mogłabym się skoncentrować, a jestem osobą ambitną i sumienną, planuję więc to, co robię, chcę robić najlepiej jak potrafię. A Tosia jest bardzo ciekawa świata i zapewne przeszkadzałaby całej ekipie w realizacji programu", tłumaczy.

Jednak Krupińska potrafi wszystko świetnie sobie zorganizować, ma nawet czas, żeby dbać o formę, a jej figura wzbudza zazdrość wśród innych młodych mam. "W ogóle nie rozumiem takiego myślenia, że kobieta, która urodziła dziecko wygląda niedbale. Ja w swoim otoczeniu nie znam kobiet, które po ciąży wyglądają źle. W moim przypadku działo się to wszystko bardzo naturalnie. W dużej mierze jest to genetyka, a z drugiej strony, zasługa spacerów z moją córką, na których przemierzamy około 10 km dziennie. Dodatkowo wróciłam do jazdy na rowerze, ale nie jest to tak intensywne jak kiedyś, bo robiłam 50 km dziennie, ale wtedy miałam czas tylko dla siebie", mówi w rozmowie z SHOW.

"Logistyka była inna, po prostu wychodziłam i nie musiałam o niczym myśleć. Teraz muszę sprawdzić, kiedy Sebastian będzie w domu, żeby zajął się małą. Na szczęście obydwoje mamy wolne zawody, grafiki możemy sobie poprzeplatać i to jest super. Dzięki temu mogłam wrócić do pracy i ta jesień będzie wyjątkowo intensywna", dodaje.

Magdalena Makuch

***Zobacz inne materiały o podobnej tematyce***

Show

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy