Pierwsza miłość na całe życie

W tym roku wokalista będzie obchodził 20-lecie małżeństwa. Z Dorotą mają dwóch wspaniałych synów i dom w rodzinnych Sejnach. Nie planują przeprowadzki do Warszawy.

Lider zespołu Weekend w swojej przyszłej żonie zakochał się jako nastolatek. Gdy tylko osiągnęli pełnoletność, pobrali się. Dziś są szczęśliwymi rodzicami dwóch synów: Norberta i Jakuba.

Reklama

- Dorota to moja pierwsza i ostatnia miłość - mówi z przekonaniem Radek Liszewski (38). Wokalista zawsze mógł liczyć na wsparcie żony. Choć gdy zaczynał karierę muzyczną, nie było im łatwo.

Sukces przyszedł dopiero w 2012 r., kiedy nagrał hit "Ona tańczy dla mnie". Ale sodówka nie uderzyła mu do głowy. - Ludzie dziwią się, że nie mieszkamy w Warszawie, ale my kochamy nasze rodzinne strony. W Sejnach jest mój azyl. Tam jest rodzina, wspaniali sąsiedzi, z którymi lubimy grillować. Nawet jak gramy koncert gdzieś 300 km od Sejn, prosimy kierowcę, by odwiózł nas do domu - tłumaczy.

Pani Dorota potwierdza, że sukces nie zmienił męża. Jest tym samym sympatycznym Radkiem. - Gdy wraca do domu, pierze, odkurza, robi rewelacyjne spaghetti. Wcale nie gwiazdorzy. To po prostu mój Radek - wyjaśnia.

Czy nie jest zazdrosna o męża, którego na koncertach oblegają tłumy dziewczyn? - Mamy do siebie zaufanie - mówi. - Ciągle jestem w żonie bardzo zakochany. Jak gołąbek wracam do swojej gołąbki - potwierdza wokalista. Pozazdrościć.

Teraz występom pana Radka w show Polsatu "Celebrity Splash" kibicuje cała rodzina. Trenerzy oceniają, że ma on talent do skoków do wody. Nic dziwnego, pływał od dziecka, wychował się przecież na pełnej jezior Suwalszczyźnie. A na widowni, oprócz żony, ściska kciuki za syna także jego mama Krystyna.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje