Reklama

Reklama

Przełom w życiu Britney Spears. Ojciec rezygnuje z kurateli!

Od kilku miesięcy świat z niepokojem patrzy na to, co dzieje się w życiu Britney Spears. Przebywająca od wielu lat pod kuratelą ojca wokalistka, wielokrotnie zdawała się wołać o pomoc, a wspierający ją fani już od dawna prowadzą na ulicach i w sieci akcję #FREEBRITNEY. Wszystko wskazuje na to, że Britney Spears już niedługo tą wolność odzyska.

W czerwcu tego roku Britney Spears postanowiła postawić wszystko na jedną kartę i stanęła przed sądem. Gwiazda przekonywała, że trwająca od lat kuratela ojca niszczy jej zdrowie psychicznie i fizyczne. Wokalistka zdradziła, że ojciec, Jamie Spears nie tylko utrudnia jej dostęp do opieki ginekologicznej, ale również nie pozwala jej zajść w ciążę, kontroluje wszystkie wydatki i źle zarządza ogromnym majątkiem (2,7 milionów dolarów w gotówce i 56 milionów a aktywach niegotówkowych). We wcześniejszych zeznaniach piosenkarki pojawiły się również zarzuty o odurzanie jej lekami i zmuszanie do pracy ponad siły, nawet gdy była ciężko chora i dosłownie ledwo trzymała się na nogach. 

Reklama

Na nagraniach ze sprawy słychać, że głos Britney jest pewny i zdecydowany, a jej wypowiedzi logiczne. Przeczy to więc zapewnieniom ojca, że córka wciąż tej opieki wymaga i plotkom o jej problemach ze zdrowiem psychicznym. 

W lipcu tego roku sędzia harabstwa Los Angeles, Brenda Penny pozwoliła Spears zatrudnić własnego prawnika, Mathew Rosengarta. To znany prawnik gwiazd, który współpracował już m.in. z takimi aktorami jak Ben Affleck czy Steven Spielberg. Rosengart już początkiem sierpnia złożył wniosek o odsunięcie ojca Britney z roli kuratora jeszcze przed 29 września czyli dniem, w którym ma się odbyć kolejna rozprawa wokalistki.

Jamie Spears zrezygnował z funkcji kuratora

Według najnowszych informacji Britney Spears odniosła już pierwszy sukces - Jamie Spears zdecydował się ustąpić z funkcji kuratora swojej córki. W nowych dokumentach prawnik Jamiego ujawnia, że jego klient jest już zmęczony byciem "nieustannym celem nieuzasadnionych ataków" ze strony zwolenników Britney i członków jego własnej rodziny.

W oświadczeniu przeczytać jednak można, że tak naprawdę nie ma żadnych podstaw do usunięcia Spearsa z funkcji kuratora, a jego decyzja o rezygnacji podyktowana jest tym, iż nie wierzy on, że publiczna bitwa z córką może wyjść mu na dobre. Spears zamierza współpracować więc z sądem i adwokatem córki. 

- Jesteśmy zadowoleni, ale niekoniecznie zaskoczeni, że pan Spears i jego prawnik w końcu uznali, że musi on zostać odsunięty. Jesteśmy jednak rozczarowani ich ciągłymi haniebnymi i karygodnymi atakami na panią Spears i inne osoby. Czekamy na kontynuację naszego śledztwa w sprawie postępowania pana Spearsa i innych osób w ciągu ostatnich 13 lat  - odpowiedział prawnik wokalistki.

Britney Spears może liczyć na wsparcie fanów z całego świata. Wiele ciepłych słów przesłał jej również były chłopak, Justin Timberlake, który napisał:

- Po tym, co dziś zobaczyliśmy wszyscy powinniśmy wspierać Britney. Bez względu na naszą przeszłość, dobrą i złą, i bez względu na to, jak dawno temu to było… to, co się z nią dzieje, jest po prostu nie w porządku. Żadnej kobiecie nie powinno się nigdy zabronić decydowania o własnym ciele – napisał. Nikt nigdy nie powinien być zmuszany do czegoś takiego… ani musieć prosić o pozwolenie na dostęp do wszystkiego, na co tak ciężko pracował. Jess i ja przesyłamy naszą miłość i nasze absolutne wsparcie dla Britney w tym ciężkim czasie. Mamy nadzieję, że sąd i jej rodzina to naprawią i pozwolą jej żyć tak jak ona tego chce - dodał Justin Timberlake. 

Wsparcie gwieździe okazały również takie koleżanki z branży jak Christina Aguilera, Mariah Carey czy Cher. 

***
Zobacz również:


Fani wspierają Britney Spears

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje